[Refren]
Zrobiłem na koneserów ten benger
To nie papka dla dzieciaków jak Gerber
Od początku jestem, byłem i dalej będę
Jednym z tych, którzy nie gonią za trendem (cały czas)
Zrobiłem na koneserów ten benger
To nie papka dla dzieciaków jak Gerber
Od początku jestem, byłem i dalej będę
Jednym z tych, którzy nie gonią za trendem (cały czas)
[Zwrotka 1]
Wbiłem na scene otwierając sobie wrota z kopa
Bo moim celеm było granie muzy, którą kocham
Byłem na szczycie i chociaż miałеm na stopach brokat
Wystarczył rzut oka by skumać że to golgota
Przez całe życie słyszę, że skończyłem się na starcie
I że po pierwszej płycie zmarnowałem wielką szanse
Dobrze mi w mojej małej bańce
Od kiedy staram się widzieć to połowy pełną szklankę
Stoje stale między wami sam jak palec
Orginał pośród kalek już na wieki wieków amen
Pisze o tym co widziałem bez opowiadania bajek
Chociaż często tracę wiare, czy ktoś jeszcze zna ten dialekt
Wiem, że tęsknisz, ale spływa po mnie twój lament
Od człowieka, którym byłem wole to jakim się stałem
Jeśli jesteś fanem i masz płytę na regale
To dla ciebie napisałem ten kawałek
[Refren]
Zrobiłem na koneserów ten benger
To nie papka dla dzieciaków jak Gerber
Od początku jestem, byłem i dalej będę
Jednym z tych, którzy nie gonią za trendem (cały czas)
Zrobiłem na koneserów ten benger
To nie papka dla dzieciaków jak Gerber
Od początku jestem, byłem i dalej będę
Jednym z tych, którzy nie gonią za trendem (cały czas)
[Zwrotka 2]
Piszę kolejną zwrotkę jak orędzie
To dla tych co słuchają mnie stojąc w ostatnim rzędzie
Dla wszystkich, którzy nieraz byli na koncercie
Ale nigdy nie podbiji żeby zrobić ze mną zdjęcie
Nie walcze o atencje z waszej strony
Naszczęście nie grzeją mnie reflektory
I nie dbam o to czy Małpa to twój faworyt
Mam ten problem z głowy odkąd nie noszę korony
Wiem ile ona waży i że mi w niej nie do twarzy
Nie chcę być liderem w branży
Wolę w cieniu mieć swój azyl
Kiedyś chciał stać na straży prawdziwego hip-hopu
Dziś stoję z boku, bo zamiast racy chcę mieć święty spokój
Jestem przedewszystkim głową rodziny i przez to;
Będę robił dla was rap tak długo jak będę nad kreską
Nie boję się o siebie, mogę przejść przez piekło
Odkąd wiem, że nie zna strachu ten kto nie bał sie o dziecko
[Refren]
Zrobiłem na koneserów ten benger
To nie papka dla dzieciaków jak Gerber
Od początku jestem, byłem i dalej będę
Jednym z tych, którzy nie gonią za trendem (cały czas)
Zrobiłem na koneserów ten benger
To nie papka dla dzieciaków jak Gerber
Od początku jestem, byłem i dalej będę
Jednym z tych, którzy nie gonią za trendem (cały czas)