Released on April 29, 2022

Thumbnail

[Zwrotka 1: Małpa]

Z perspektywy wieżowca

To miasto nigdy nie stoi

Kręcimy się wokół kopca

Każdy ciągle za czymś goni

Każdy z nas się czegoś boi

Powtarza Swoją modlitwę

My i Oni, zamiast dłoni

Podajemy Sobie brzytwę

Dookoła sami-swoi

Niby spoko, choć w istocie wciąż ze Sobą oko w oko

Stajemy przy płocie

Takie życie, to atrapa

Choćby była warta krocie

Kiedy pęknie, jak piniata

Nie posypią się łakocie

Choć konfliktów już od dawna

Nie rozstrzygam za garażem

Walczę o to, aby zostać samcem alfa w moim stadzie

Powtarzają mi, że to zostanie w fazie marzeń

Że na razie nie ma szans, abym odebrał władzę skazie

Ale Ja, mam więcej szczęścia, niż rozumu

Więc, staram się przebić głową, na drugą stronę muru

Nie chcę robić szumu

Kiedy wpadam w tarapaty

To wiem, jak się ustawić, by spaść na cztery łapy


[Refren: Małpa]

Latamy wysoko, jak samoloty

I choć zwykle jesteśmy mały włos od katastrofy

Spadamy na cztеry łapy, jak dzikie koty

Nie możemy przеstać, to działa jak narkotyk

Latamy wysoko, jak samoloty

I choć zwykle jesteśmy mały włos od katastrofy

Spadamy na cztery łapy, jak dzikie koty

Nie możemy przestać, to działa jak narkotyk


[Zwrotka 2: Małpa]

Gdy patrzę wstecz, kręci się łezka

Ale nie lubię biec po starych ścieżkach

Gdy od początku idziesz, gdzie reszta

Prawda jest bolesna, więc żyjesz, jak beksa

Jesteśmy tak różni, jak orzeł i reszka

Jak gorzej i lepiej, jak orzech i pestka

Jak miasto i morze, blanty i kreska

Jak dobry koncert i wiejska imprezka

Gdy wchodzę na scenę, nie robię przypału

Zdejmujcie maski, koniec karnawału

Nie czuję żalu, choć po nie-legalu

Mnie paru baranów, zawinęło w całun

Nie kręcę o Sobie serialu

By dostać od fanów, trochę więcej szmalu

Gdy gram na festiwalu

Czuję się jak gwóźdź kiepskiego programu

Niech o to, kto tu rządzi

Walczą do ostatniej kropli

Ci, którzy bez tego będą czuć się nieistotni

Nie ma znaczenia ile jesteś w stanie opchnąć kopii

Prędzej czy później znajdą się bardziej obrotni

Mówi Ci o tym true-school

Który, to zna z autopsji

Częściej używaj mózgu, rzadziej używaj łokci

Bo nie ma innej opcji, aby ograniczyć straty

Zawsze lataj tak, by spadać na cztery łapy


[Refren: Małpa]

Latamy wysoko, jak samoloty

I choć zwykle jesteśmy mały włos od katastrofy

Spadamy na cztery łapy, jak dzikie koty

Nie możemy przestać, to działa jak narkotyk

Latamy wysoko, jak samoloty

I choć zwykle jesteśmy mały włos od katastrofy

Spadamy na cztery łapy, jak dzikie koty

Nie możemy przestać, to działa jak narkotyk