Released on February 5, 2020

Thumbnail

[Verse 1: Many]

Klimat niepowtarzalny, jak zwykle ziom

Weź ty schowaj swoje bajki, mam ich już potąd

"Błąd" - moje trzecie imię, bo nie będę w chrzeście

A drugie to, którego zdrobnienie moim pracy miejscem

Manewry robimy na mieście człowieniu

By wreszcie jazzu kupić trochę więcej

Rozpierdol na oldschoolowym bicie

Reguł nie ma wcale muza rozwiązuje moje ręce, ta

Ujebani maksymalnie, a czasem to nie daje za dużo

Gdy akcja jak w Pineapple Express

Uszy ciągle bodźcami karmię, bo wtedy

Zasięg moich skilli w rapie wzrasta potężnie

Oh, znowu mam to, łatwo dostać manto

Wjeżdżam w tą grę jak Michael w Meredith ze Scranton

Ty najwyżej tu wjeżdzasz jak Hanka w karton, weź się zasłoń

Bo masz beret sprany jakbyś łyknął Calgon