Insurekcja

By Mamon

Released on October 30, 2015

Thumbnail

Six One Nine majk on line

Zawód raper to moja insurekcja

Chodź zawodzą instykty te insekty szukają miejsca wolna

Elekcja czytaj sekta sekatora szukam sękaty dziadek the Ent

Szukają incepcji nie zabieram im racji chodź powielają

To samo nostromo deratyzator biore sie za to no stromo

Inspiracji brak chciałem sie rozerwać braveheart kojeny do

Koalicji a już mam niesmak szukają tej izolacji w snach chodzą w snapbakach a dupy robią im boki jak taran dlatego jak rocky lece z świnią na raztaki ambaras madam te leszcze chcą walczyć za ciebie a ciągle migają sie

No to lece z nimi wale długimi wyimaginowane ręce do klingi

Po recyklingu Dawaj dingi śmieciu

Wymelinowany jesteś wymeldowany i nie pruj sie bo jadem plamisz sie ale Jadzia mówiła sie pławisz sie

Czy to nieszczęście czy bezcenny dar mhm

Bule sam Bule mam Gule masz

Reguluje ostrość obcinam tych kozaków kindżał

Sami swoi za niego wciaz a mówia ninja

A tne jak katana wiec karta ma temperuj mój temperament

Tarta ar czy Tarta ak jak temperówka bo ciągle łamią sie

Wigilia to ciepłe słówka szybka gotówka

Alkoholi swąd kopie jak Statham pod prąd

Mówisz Underground ? Szukam tych szczurów sokoli wzrok

Nie przebijesz głową muru chuju

Nie nadarzyła ci sie okazja żeby nadążyć na samplach

Same naplety bo napięty grafik mają Achilles (osiedli na laurach ) Na penta gramie plącze język jak penty na szyje poraz ENTY ide jak korzeniowski Benjamin Button z Polski

Suko, ale rozkmina ze kurwa zadyma (sorry mały plagiacik)

Byłem nachalny ty nachylona ja nachalny na chama wyszłem

Znaczy wyszedłem po tym prz barze jak astro nauta wale

Trotyl bo po astro tabsach wybija z kapci gastro plazma

Wybijam sie jak hermaszewski w góre miasta

Złapałem chmury jak dymy to tylko na hucie

Jak dymisz to chuj cie chyba swędzi swąd wódy jebane

Kadzidła Vodoo

Prosze o aplaus bez aplelacyjnie apro bata tłumu mam

Wyostrzone zmyły ślepa furia

Mam wyostrzone zmysły przecinam durnia

Te Kapelany juz kapitulują z Awinion jak zawinią

Zawiało ? to zawijaj stąd zawikłane wciąż mi tam plują

Pod nogi popkiller

Zalewam ich dosłownie painkiller

Co to za paranoija rymy do pary no i ja

Odpoprny na ból Mirin Dajo mówią mi ciągle nabór

Sześciu typów jeden nabój lece w bój dają napój i bujaj sie

Dają mi wygrać Wi fi za free ciągle Vis-à-vis

Słucham Wiza ty słuchasz Visa ?

Nie no prowo z Wizem

Słabo to widze przymam oko widzew

Przymykam oki Furi ciągle w Furi w mojej Fuurze

Muza gra Oddycham nią przesiąka mnie przesiadka na lepsze

Style

W tyle zostawiam jak Torreto Nie oddam tego tak łatwo

Gran Torino Bo nie mam czasu Clockmen

Piękne gwiazdy za oknem XP zapatrzeni w samych siebie ich chcesz ? naraz narcyz nie wierz w to Ortodoksja

Odgryzasz sie Ortodonta , Faktycznie mam coś z banana

Bo znałem tarzana i śpiewam nanana bostałem bana na

Śpiewania ortografia super suprise ale na froncie to

Kojarzą z jedną pozą pozostał sobą

Taki cienki rozdupcam szczęki taki

Taki cienki ze gram na szyjach 47