Released on May 20, 2021

Thumbnail

Przetrwałem wszystko

I dobrze mi jest...

W życiu mi pykło

Może podzielę się...

27-05-93 Żoli, Żoli, Żoli, Żoliborz

(O my gosh)

Na świat przyszedł taki gość

Co wymierzył na dzień dobry światu cios!

Whaaat?! BÓG dał na start mu rozum no i głos

Tak na złość, skromności nie dał za grosz...

No to klops... Taki miał być los

Taki z niego kot, dzieli się słowem dzień i noc

Czuje, że to moc i do woli woli woli

Psoci wokół już... Dwudziesty siódmy rok

Od najmłodszych lat gaduła -

Zawsze kłapał swym ozorem

Buntownicza nuta

Obserwował świat, idąc torem

Szarej eminencj - nawet w średniej szkole

Dyskutował z vice dyrektorką w innych obronie, ha!

Taki był z niego narcyz, bo oczywko jedynak...

Później spokorniał, choć wcześniej robił co chciał...

Grał ludziom na nerwach, ale też na ludziach się poznał!

Zdecyduje ślepy traf - czy wygra - good luck bruh!

Niе wyrożniał się w ogóle

Chyba, że otworzył buzię

Wtedy? Uciеkajcie ludzie

Niby był uczeniem na tróję, ale może w rozmowie

Doradzić czule lub powalić prawdą ->

Miał miliard w rozumie, z czym bywało różnie...

Ma ambicji strumień, lecący jak Johnnie Walker z kranu

Nie myl go z przypadkiem, Bóg go nominował częścią planu

Jak każdy z nas miał swoją przyczynę - nad tym się zastanów...

Wykorzystał talent, z barów nie zrzucając życia ciężaru

Włóczykija symbolika z apetytem na pełnię życia!

Popełni jeszcze nie jeden przypał, ale dla tego byka liczą się:

Rozmowy, liryka, spacery i wszystko styka!

Jak nie chcesz, to nie wnikaj, w jego sercu gra muzyka

Podobno porządny koleś, choć wyrastał w pato...

Kiedyś nie było mu łatwo, po dupie dostał zanadto

Może musiał upaść na dno, później odbić się i zgarnąć

Wiedzę, pokorę, wytrwałość - dumnie docenić swą wartość?

Myśliciel, chociaż nie Platon – cholerny maraton

Zuch pokonał z klasą - choć się "zło" nie należało

Teraz twardo stawia kroki, teraz taki to zawodnik

Teraz wie już co ma robić - w poszukiwaniu "zgody"...

Na głupotę ma alergię

Jak jest nudno to gdzieś pryska

Woli z mądrym zawsze stracić

Niż z głupimi cokolwiek zyskać

Szuka w ludziach pasji, z ciekawości to wynika

I podziwu, że nie jedna klika

Trzyma nosy w podręcznikach!

W wolnych chwilach, poprawia swój level życia

Ryzyko zanika, z każdą książką którą czyta, że oszuka jakaś świnia...

Zamiast milczeć - woli pytać, jara go cudza opinia

W rozmowie skrywa się siła, dla niej wznosi wiwat!

Choć zaraz "trójka na karku", on idzie powoli

W swoim tempie dużo zwiedza, obserwuje, sporo robi

Mało śpi, zakład że psoci, zapewne szuka emocji

Zbiera myśli, żeby później nimi cały świat ozłocić

Ma to z tyłu głowy, ile otrzymał pomocy

To początek drogi, jeszcze Cię nie raz zaskoczy

Tylko brakuje mu doby, aby zrobiło się głośno

Na temat jego osoby! Trzymajcie kciuki mocno

Włóczykija symbolika z apetytem na pełnię życia!

Popełni jeszcze nie jeden przypał, ale dla tego byka liczą się:

Rozmowy, liryka, spacery i wszystko styka!

Jak nie chcesz, to nie wnikaj, w jego sercu gra muzyka