Released on October 7, 2022

Thumbnail

Dla mnie to jedyny wybór:

Być wobec siebie „true”!

Pozostaje w sercu bunt

Taki ze mnie zuch!

Udowodnię sobie - wytupię se grunt...

Zainspiruję tym dzieciaków

Prawda zdobywa podium!

Dla mnie to jedyny wybór:

Być wobec siebie „true”!

Pozostaje w sercu bunt

Taki ze mnie zuch!

Udowodnię sobie - wytupię se grunt...

Zainspiruję tym dzieciaków

ŻADEN ze mnie wódz!

Znam ludzi po odwykach

Różne korby w życiu spotykam

Kurwy, sex, żałość

Hazard, draki, hajs – mało!?

Z boku na to patrząc

Albo będąc w samym centrum ofiarą...

Nie odwrócę wzroku na bok!

Nie powiem – "nic się nie stało"!

Uwierz mi na słowo proszę

Wielu na świecie się gubi...

Oby nie zmarnować próby

I nie zgubić po drodze dumy!

Obyś nie skłócił ostatniej dla siebie życzliwej duszy

Nikt tu nie jest święty

Wszyscy piorą własne brudy...

Człowiek skuma, ile ktoś dla niego znaczy

Dopiero gdy ten nie zdoła mu wybaczyć

I szacunek straci

Zuchowi tu biję brawo-

Zmaga się ze swą wyprawą

Poprzeczkę ma każdy własną

Nie każdy wybrał se słabość

Ile oddasz z siebie, tyle - do ciebie wróci

Choćbyś myślał, że to mit

Takie są prawa natury

Ten kto odczuł trud, będzie twardszy

Wyliże się szybciej

Życie weźmie w garść

Karma za ból wypłaci prowizje

Dla mnie to jedyny wybór:

Być wobec siebie „true”!

Pozostaje w sercu bunt

Taki ze mnie zuch!

Udowodnię sobie - wytupię se grunt...

Zainspiruję tym dzieciaków

Prawda zdobywa podium!

Dla mnie to jedyny wybór:

Być wobec siebie „true”!

Pozostaje w sercu bunt

Taki ze mnie zuch!

Udowodnię sobie - wytupię se grunt...

Zainspiruję tym dzieciaków

ŻADEN ze mnie wódz!

Warszawa to piękne miasto!

W końcu mnie wychowało...

Problemy z banią, zdrady, pato

W Mieście Lato, wciąż za mało?

Kłopoty z pracą, mocno życiowe

Ze zdrowiem i wiarą...

Na to nie powiesz od tak - mleko się wylało

Jeśli przeżyłeś swoje...

Może łatwiej mi zrozumieć drugą osobę?

Widzę ból i przejścia... Sam przeżywałem na sobie

Dalego nigdy nie czuję bloku

Żeby komuś pomóc...

Mam taką potrzebę w opór

Kto mi - zabroni - zabierania głosu?!

Po trochu zabieram cząstkę tortu...

Odbijam w ten sposób -

Nadmiar kłopotów, Człowieku

Wypadkowych losu i ataków

Prób na miarę moich progów

Jak w tych czasach dojść do domu?

Jak zapewnić bliskim chwilę pewności, spokoju?

Mam sprzedawać dragi?

Czy się kurwić za kamerką w domu?

Ludzie, uciekam od pokus!

Gardzę takim Maksem, no cóż...

Wolę wspierać kilka osób, użyć głosu

Zrozumieć tych pogubionych

Którzy błądzą #bogactwo wtajemniczonych

Dla mnie to jedyny wybór:

Być wobec siebie „true”!

Pozostaje w sercu bunt

Taki ze mnie zuch!

Udowodnię sobie - wytupię se grunt...

Zainspiruję tym dzieciaków

Prawda zdobywa podium!

Dla mnie to jedyny wybór:

Być wobec siebie „true”!

Pozostaje w sercu bunt

Taki ze mnie zuch!

Udowodnię sobie - wytupię se grunt...

Zainspiruję tym dzieciaków

ŻADEN ze mnie wódz!