Released on October 7, 2022

Thumbnail

Ok...

Wszyscy wbili, dymi woń "wanilii"

W jednej chwili, prawie się zabili

Czyli moi mili - tyci tyci i by byli sini

A mówili że nie zawinili Brakiem skilli -

Czuję "bragga feeling"...

Proste! Kto zalicza progres i proces?

Na propsie to pros, pomnaża pengę i postęp!

Nie wiesz - who's got the game? Poskarż się siostrze!

Owszem, ja to wiem i może wyprę się? Skądże!

Zagram hołocie na nosie, a ją pozdrów poproszę

Zjadam scenę po trosze - dla nich szykujcie nosze

Myślisz - znęcam się może? Czekaj aż z nimi skończę!

Szybciej ja zagram koncert niż oni skumają - proste!

Dobra jazda - koło lolo mi to lata

Co tam papla Mr Papaj

Mały ptaszek, duża klata

Lata lecą, a wypłata?

Niewidoczna tak jak zapach

Farta mam bo zdrowa mama

A na barach nie mam bata!

W podziurawionych trampkach

Bogatszy jestem od Trumpa

Tuptek- zdobywca wszechświata

Parę fajnych zasad

I historii skąd on wraca

Szansa jest, że przeprowadzi atak

Na płuca jak rasowy rastaffa

Odpali się na maksa! (haha)

Typo z bagażem - nie kitram się z anturażem

Maluję słowem witraże. O panie...

Kolorowe bo sobie smażę

Łaków na ruszcie, sezonowców na czasie!

Patrzcie, jak lecę po wynik – kminisz?

To mi się opyli, się rozgrzewam

Tobie czacha dymi

W tej grze będzie jeden lider

Także nie trzeba się silić!

Mylisz wynik - mój start łaku to dla Ciebie finish!

Sporo w Maksie treści, co dzień kartkę atramentem męczy

I jakoś tak wiem, jak zew w wersach zamieścić

Luźnym krokiem stąpam po tej ziemi

Nie przyjmuję takiej wersji

Że porażka, to mój pewnik

Stary - czaruję jak Merlin

Wiecie co ludziki?

Nigdzie mi się już nie spieszy

Konsekwencje biorę na zeszyt

Kocur co na majku wersy sklei

Dla mnie nic się nie już zmieni

Dążę do epopei. Taki pewnik

Jak to, że Cię znajdzie Reni

Proste! Kto zalicza progres i proces?

Na propsie to pros, pomnaża pengę i postęp!

Nie wiesz - who's got the game? Poskarż się siostrze!

Owszem, ja to wiem i może wyprę się? Skądże!

Zagram hołocie na nosie, a ją pozdrów poproszę

Zjadam scenę po trosze - dla nich szykujcie nosze

Myślisz - znęcam się może? Czekaj aż z nimi skończę!

Szybciej ja zagram koncert niż oni skumają - proste!

To nie twój poziom!

Łatku pokłon!

To nie twój poziom!

Łatku pokłon!

Rapuję dla zajawy, kleję wokal dla zabawy

Dla wprawy odmawiam czary

Nie puszczam pary z ust

I to się z nawiązką opłaci - jestem już tuż tuż

Wbiję wam do trumien gwóźdź

Cóż, czasem chcę pokazać klasę

Makspe tekściarzy brylantem

Odrzucam współ-przeganianie

I zamykam treści w żarcie

Yo!

Kto tu jest sobą? Ponoć mówią - że ja...

Wciskam start i do gry wchodzi nowy pleja!

Wyznaczam wam do przeskoczenia setap -

Byczki - połamcie języki, ja się żegnam!