Taki jesteś "hop do przodu", jakbyś trafił oczko w Vegas
Lepiej sobie spocznij pionku, szybciej stoję niż ty biegasz!
Na okrągło ćwierkasz, jak Ci dobrze nie jest kłamco, teraz
Wena mnie rozpiera- miałeś farta jak Małolat nie raz
Taki złotousty? w odbiorze bliżej Ci do przestera
Tak byś chciał oceniać, a legitymacji nie masz!
Tak mądrością chcesz ociekać, a tylko udajesz Greka
Pamiętaj kundelku mały, jedynie możesz poszczekać!
Od rasowych psów – Lepiej trzymaj się z daleka!
Szczęka pękła cóż, znów punch poleciał w stronę fejka!
Nadszedł czas do rozliczenia, nie ma przеbacz, tak pozera
Zjada scena, mówi "żegnaj", chapеaux bas - z logiem New Era
Tyle takich farmazonów kręci się po całym świecie
Czas was zdemaskować, kim jesteście – Grzesie, sami wiecie
Cieszcie się skoro możecie, póki nie piszą w gazecie
Nekrologów o was ciecie, o la Boga – co się dzieje?
Dementi dla chorągiewek
Kłamcy przegrali z kretesem
Będzie więcej, to nie esej
Wasza wersja – kwestia wierzeń
Prawda kole w oczy, kłuje was
Jak szerszeń w lecie
Nareszcie sumienie gniecie
Dla was cały rok to Czarny Wrzesień!
W przeciwieństwie do nich, nie nawijam makaronu
Mam szacunek do siebie, obcych, Mamy i moich ziomów
Nie jestem byle typeczkiem z bloku, cenie sobie spokój
Szczerość i stawianie pewnych kroków, nie chcę być kreacją roku
Nie zabiegam o atencję, podziw sztucznych ludzi mroku
Nie skupiam się na thrash talku, byleby popaplać w opór
Nie robię w bok głupich skoków, choć pewnie jesteście w szoku
Makspe jest głosem rozsądku pośród zgiełku oszołomów
Ufff... to się zasapałem
Wykonałem pracę -
Nie wiecie jak to jest raczej
Dla was źródłem mówiącym o prawdzie
Bankowo jest Rafał Pacześ, tyle że on zgarnia pulę
A każdy z was - smutny błazen
Możecie se przybić piątki razem -
Klub szalonych dziewic
Urządzę Wam Salem
Możecie być pewni, arsenałem
Poczęstuję zatem
Postawię kawę na ławę
Pod gradobiciem pytań, cymbała
Poznam z wariografem!