Released on February 1, 2024

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Jadę ulicą i obserwuję

Spoglądam na ludzi i patrzę na fury

Dostałem zielone światło z góry

Nie potrafię ruszyć, nie mogę odmulić

Uczę się mówić, milczeniem nie wygram

Szukam okazji do stworzenia Ying Yang

Od połowy roku wlatuję płytka

Remontuję życie, powoli muzyka

Studia nie dają mi tego, co czuję

Podobnie jak ona, ale o tym później

Odczuwam pustkę, zanim usnę

Mój ziomal podobnie i przez to się truję

Nie wiem co czeka, więc nie będę czekać

Mam bagaż doświadczenia, a wezmę twój plecak

Za dobry na etat za słaby na medal

Wychodzę na prostą, mimo że droga jest kręta


[Refren]

Carpe diem carpe noctem

Od biegów przez płotkę

Po forsę na to że, znów samotnie moknę

Pierw igramy z ogniem

Wciąż lejąc wodę

A serca wysuszone, je eee

Carpe diem carpe noctem

Od biegów przez płotkę

Po forsę na to że, znów samotnie moknę

Pierw igramy z ogniem

Wciąż lejąc wodę

A serca wysuszone, eee


[Zwrotka 2]

Za wszystkie grzechy odpowiem

Nie wiem co zrobię, gdy spotkam się z Bogiem

Rozmowa to spowiedź ale wolę milczeć

Skoro tak to wygląda

Ze dziecka mówiłem rodzicom

Że we mnie jest coś z magika

Więc kupili karty, nie skok na bungee

Choć czasami mimo to znikam

Jaka taktyka obrana na dzisiaj

Policzę doznania, gdy o nią zapytasz

Policzek pokryje ta kolorystyka czerwona

Bo wszystko zaczynam od wina

Goi się blizna, kiedy gaśnie iskra

Codzienną lekcję dostaję od życia

Ty się przyzwyczaj do mojego bycia

W najgorszych momentach

Pomogła rodzina, nie ty


[Refren]

Carpe diem carpe noctem

Od biegów przez płotkę

Po forsę na to że, znów samotnie moknę

Pierw igramy z ogniem

Wciąż lejąc wodę

A serca wysuszone, je eee

Carpe diem carpe noctem

Od biegów przez płotkę

Po forsę na to że, znów samotnie moknę

Pierw igramy z ogniem

Wciąż lejąc wodę

A serca wysuszone