Released on October 16, 2020

Thumbnail

[Refren]

Samare, ooo

Browarem zapijam ją

We dwóch sypiemy na stół

Nie liczę już nawet na cud

Samare, ooo

Browarem zapijam ją

We dwóch sypiemy na stół

Nie liczę już nawet na cud


[Zwrotka 1: Major SPZ]

Samba, lambada, czacza i pogo

Taneczne ksywki, Major i Olo

Podwójna whisky z koką i colą

Obciąłem paznokcie, bo później pierdolą

Białe Marlboro, zielony lemon

Wysoko jak tenor, różowy neon

Jebać ustawy, wyciągam pento

Tirówki czekają z otwartą gębą

Jestem muzykiem, mamy swój boysband

Gramy w duecie, dmuchamy w trąbkę

Magiczny pył ukryty w torbie

Od pięciu dni szlifuję formę

DJ, puść Zorbę, wbijam na parkiet

Może coś znajdę z głębokim gardłem

Biorę samarkę i robię cesarkę

Proszek się sypie jak mąka na tartę


[Refren]

Samare, ooo

Browarem zapijam ją

We dwóch sypiemy na stół

Nie liczę już nawet na cud

Samare, ooo

Browarem zapijam ją

We dwóch sypiemy na stół

Nie liczę już nawet na cud


[Zwrotka 2: OloSolo]

Amigo, Polako, I'm loco

Hołd oddaję blokom, ta suka puszcza oko

Chcę lecieć wysoko jak ptak

Zagrzana się obnaża, się powtarza

Kiedy o tym nawijam, nie moja wina i nie twoja sprawa

To mój strych i mój bałagan

Moje emocje, czasem myślę aż za dobrze

Znam życie nocne i potnę to jak chcę

Chciałeś na spokojnie? No to kurwa pech

Tak już jest, tak już mam raz na jakiś czas

Taki jestem, sobie jebniem i będziemy śpiewać refren

I mam śmiechy przy tym

Nie ma kurwa lipy, ona liczy tipy

Chce tych plików, nie wiem byku, dzisiaj płynę

Fiku miku, napalone w kominie


[Refren]

Samare, ooo

Browarem zapijam ją

We dwóch sypiemy na stół

Nie liczę już nawet na cud

Samare, ooo

Browarem zapijam ją

We dwóch sypiemy na stół

Nie liczę już nawet na cud