Unexpected

By Majlowski

On Pryzmat EP

Released on June 29, 2014

Thumbnail

[Intro:]

Ta, raz, dwa, aha


[Verse 1:]

Mam czarną twardówkę, na wszystko patrzę przez filtr

Takie dziwne wrażenie, że nie zaskoczy mnie nic

A jednak czuję to, to czuję to tak mocno wiesz

Że jak Holloway ze mną się zgubiła reszta gdzieś, bo

Nikt się takiego nie spodziewał typa

No kto by przewidział, że taka ta płyta

Pełna skrajności, dziwnie na bitach

I jakiej to tu tematyki dotyka?

Jesteś nienormalny - ale który ja?

Gubię się ze wszystkim, bo wszystko dzielę na dwa

Nie jestem niekompletny, jestem przepełniony

Za chwilę zmienię maskę, daj mi chwileczkę komy

Potrzebuję Ciebie do pary, idealnie ja i Ty

Liczę na nas na palcach znowu i wychodzi trzy

Każdy dzień jest dla mnie małą wojną w mojej głowie

Dlatego czuję się jakbym ją faszerował ołowiem

I coraz ciężej spada, i coraz ciężej spada

To bitewny pył, a ofiary zbiera diada


[Hook:]

Nie spodziewali się mnie, nie spodziewali się mnie

Powiedz ile można stać i patrzeć biernie?

Nie spodziewali się mnie, nie spodziewali się mnie

Już nie obchodzi mnie tu ilu z nas polegnie stąd


[Verse 2:]

Często mówi się, że na ramionach siedzą anioł z diabłem

To u mnie cały zastęp z hordą kłócą się nawzajem

Gorące emocje, chłodne kalkulacje

Teraz powiedz mi Pytio, które z nich ma rację?

Muszę iść z nimi w szeregu, chociaż żaden nie pozwoli

Chyba coraz bardziej czuję, że się niszczą - to antagonizm

Z jednej strony dobrze, w końcu się pozbędę ich

Z drguiej strony źle, bo chyba chcę dalej żyć

Nie wiem ile mam w tym jeszcze siebie

I jak źle to nie wiń mnie, bo to tamten drugi człowiek jak Pezet

Daj mi jeszcze raz nabrać powietrza przed zanurzeniem

Choć i je zmarnuje na dym, tego jestem pewien

Od luzu do stresu - zmiana warty, 15 minut

To jak od zera do setki - brak kontroli, synu

Jestem gotowy, by zacisnąć palce wokół twarzy

Ostatnia walka, zerwanie tak byś mnie kojarzył


[Hook:]


[Outro:]

Ilu z nas polegnie stąd... [x3]