Naszyjnik

By Magiera

On FEAT.

Released on February 11, 2021

11K Views

Thumbnail

[Refren: Szczyl]

Jeśli nie wrócę już nigdy

Bądź spokojna, będę słał ci puste listy

Policzyłem gwiazdy, nie jesteś żadną z nich ty

Spadając z nieba, mi pozostawiałaś blizny

Jeśli nie wrócę już nigdy

Bądź spokojna, będę słał ci puste listy

Policzyłem gwiazdy, nie jesteś żadną z nich ty

Spadając z nieba, mi pozostawiałaś blizny


[Zwrotka 1: Szczyl]

Wisiałaś na szyi, którą zdobi dziś naszyjnik

Dzisiaj to mi wisisz, wisisz czas mi i używki

Ślę ci puste listy, ręka łamie długopisy

Serce plącze moje myśli, może jestem tradycyjny

I nie umiem trzech mieć innych, po tobie jak po mnie masz ty

W naszej łodzi połamało maszty, przez te twoje chore jazdy

Nie skumałem w porę, że ten statek kokpit ma dziurawy

Piszę rapy, czy spisuję rany? (oh)


[Refren: Szczyl]

Jeśli nie wrócę już nigdy

Bądź spokojna, będę słał ci puste listy

Policzyłem gwiazdy, nie jesteś żadną z nich ty

Spadając z nieba, mi pozostawiałaś blizny

Jeśli nie wrócę już nigdy

Bądź spokojna, będę słał ci puste listy

Policzyłem gwiazdy, nie jesteś żadną z nich ty

Spadając z nieba, mi pozostawiałaś blizny


[Zwrotka 2: Sarius]

Wisiałem ci na linii i myślałem jestem nikim

Droga prostych, białych linii wprowadziła mnie w labirynt

Jak to, tak zabili we mnie wartość, oduczyli kochać na wskroś

Miałem kosę z jednym świrem, on ją komuś wjebał w żyły

Zbyt prawdziwy, komu opowiedzieć hardcore

Nienawidzę wszystkich, a gadałem głównie z alko

Demony, duchy, świry, kanał i największe bagno

Ja znam ich wszystkich, jadłem z nimi kiedyś wspólne ciasto

Wrony nade mną kraczą, dobrze wiem

Nie chce dotknąć Cię gehenną, chociaż tę rękę chcesz

Jara Cię ciemność, też pochłania cień

Wiesz, ze nie wrócę na pewno...

Skazany na wieczną bezsenność (ej)

Tabletki obniżają tętno (ej)

Testament zapisałem wersem (ej)

On będzie gadał, kiedy mnie nie będzie

Nigdy nie wrócę na pewno

Czuję tylko obojętność

Kocham bliskich, ale przede wszystkim tęsknię za grobową deską

Kocham i pierdolę przeszłość

Nie będę szlochał, prędzej rozpierdolę o coś krzesło

Płynę ze swoją butelką na listy, kiedy ja utonę ona będzie...


[Refren: Szczyl]

Jeśli nie wrócę już nigdy

Bądź spokojna, będę słał ci puste listy

Policzyłem gwiazdy, nie jesteś żadną z nich ty

Spadając z nieba, mi pozostawiałaś blizny

Jeśli nie wrócę już nigdy

Bądź spokojna, będę słał ci puste listy

Policzyłem gwiazdy, nie jesteś żadną z nich ty

Spadając z nieba, mi pozostawiałaś blizny