Released on September 17, 2021

Thumbnail

[Zwrotka 1: rip scotty]

Każdy chce mieć rację (yeah, yeah)

Mógłbym tylko w niebo patrzeć - nie słucham ich

Robię to co chciałem zawsze (To co chciałem zawsze)

Wszyscy zapatrzeni w papier jak Jesse James

Jak moją ksywą nazwą gwiazdę (yeah)

Zechcą poznać całą prawdę, by zniszczyć mnie

Robię to co chciałem zawsze (To co chciałem zawsze)

Ale mam czyste ręce, jebię egocentryzm, co za pech

W moich myślach rollercoaster - dzisiaj śmiech, a jutro śmierć

Czasem świat się wali jak w "Incepcji" mi na łeb

Korzystam z okazji, bo nie chcę jej łez

Jak, kurwa, mam nie ranić, kiedy niе wiem czego chcę? (czego chcę)

Szukam jak Nicholas Cranе, w głowie przeplata się cisza i stres (stres)

Typy co były tu kiedyś dziś mają mnie za nic, jak deja vu ryją mi łeb (ryją mi łeb)

Polska komedia jak piętra do piekła, powoli osuwam się w cień (o nie)

Chcemy do góry wyjebać jak SpaceX do nieba, za ciosem wciąż idę po sen


[Bridge: rip scotty]

Nic mi po ich próżnych słowach

Liczę na siebie i na tych, dla których chcę tu zostać (chcę tu zostać)

Jebie mnie, co myślisz o nas

Twój idol robi hajs, ale na naszych zwrotkach


[Refren: rip scotty]

Idziemy za ciosem, MSW rozbija bank (rozbija bank)

Jebać to co mówią, każdy liczy tylko forsę (forsę)

Trzymamy się bliskich, tak jak LEGO cały czas

Składamy to w całość, idź to powiedz swojej siostrze

Idziemy za ciosem, MSW rozbija bank (rozbija bank)

Jebać to co mówią, każdy liczy tylko forsę

Trzymamy się bliskich, tak jak LEGO cały czas

Składamy to w całość, popatrz jak to ładnie rośnie


[Zwrotka 2: Waima]

Dzisiaj zły, a jutro dobry, pokaż, jaki mam być

Chcę na twardym stawiać stopy, ale grunt się wali

Czy jestem na to dość dobry? Mam nadzieję dla nich

Chociaż w gruncie rzeczy ją też można, kurwa, spalić

Ej, ej, ej, w głowie pomieszane mam jak blend

Ona wpada do mnie co weekend i trochę za dobrze mi z tym jest

Dalej to krzyczę do nich jak Scarlxrd, dalej chyba nic z tego nie dotarło

Dalej będę ścierał dla muzy gardło, chodzi mi po głowie dla niej to jebany catwalk

Pod tą maską dalej jestem ten sam ja, z ziomalami dalej mamy ten sam zjazd

Z tymi ziomalami dalej ten sam skład, jeśli wyjebane w walkę, no to wyjebane w was

Bo sumienie ujebane i codziennie prać go już nie chcę, bo na zmianę wina, potem strach

Mogę pisać sobie wiersz albo śmieszny trap, by śmiać się tym zjebom w twarz

808 Ci się wkręca w głowę, wwiercam ich w ten trans

Wszystkie rzeczy, które robię, robię dla moich faz

Jedynie o co serio proszę, to o wolną wolę i czas

Jak pójdę po to, to za ciosem, poczekam na forsę, potem rzucę dach


[Bridge: Waima]

Nie mogę oddać oddania do pasji, może odjebie mi potem od kaski

Może na koniec nie wrócę do łaski, ale zadbam o to, żeby być galactic

Ja do tej branży to pasuję na styk, odbyłeś szkolenie życia bez praktyk

Jebać ten biznes, te stacki i packi, jak nie możesz sobą do końca być; Mati ZIOMALEO


[Outro: rip scotty]

Idziemy za ciosem, MSW rozbija w bank

Jebać to co mówią, każdy liczy tylko forsę (o nie, nie, nie, nie, nie)

Trzymamy się bliskich, tak jak LEGO cały czas

Składamy to w całość, idź to powiedz swojej siostrze

Idziemy za ciosem, MSW rozbija bank

Jebać to co mówią, każdy liczy tylko forsę

Trzymamy się bliskich, tak jak LEGO cały czas (cały czas)

Składamy to w całość, popatrz jak to ładnie rośnie (o nie, nie, nie, nie, nie)