Postęp

By Małach

On Bartek

Released on June 5, 2020

Thumbnail

[Zwrotka: Małach]

Dobrze, że jeszcze masz robotę, zanim jej nie rzucisz

Zanim maszyny już zastąpią ludzi

Przynajmniej nikt się nie pokłóci, bo nie będzie o co

Żona nie będzie już krzyczała na męża, że nocą

Nie ma go w domu, bo ciężko pracuje, chuj wie po co

By ich utrzymać, a teraz lipa, nie jego wina

Rolnik nie musi już pszenicy ścinać, zrobi za niego to maszyna

Ucieszy się cała rodzina

Będzie mógł siedzieć na dupie w domu i przy obiedzie

Poszukać w sieci makaronu, przywiezie to ziomuś

Nie musi ruszyć się i w sumie to na chuj mu buty

Bo w domu ciepło, nawet jak piździ na dworze w lutym

Cierpi na dziwne bóle głowy, ciągle w internecie

Przesyła dane z prędkością najszybszą na świecie

Sto metrów obok domu ma słup z nadajnikiem przecież

I przez to dostał raka i przez chwile był w gazecie

Za chwilę auta będą latać i będzie trzeba tylko do nich wsiadać

Zapomnisz jak to dodać gazu, jak trochę popada

Zapomniało już podwórko jak kopali piłę

Teraz na każdym bloku zakaz, podwórko nie żyje

Podwórko jest w jakiejś kamerze, teraz tu ich pełno

Ktoś patrzy z drugiej strony nawet, gdy już całkiem ciemno

Każdy polityk mówi "tych nie słuchaj, chodźcie ze mną"

Na komendzie, tak jak kiedyś dalej możesz dostać wpierdol

A mefedron, dalej ćpają małolaty, za hajs od taty

Któremu nie starcza na spłaty

Ma PITy, VATy, firmę co przynosi straty

I mówi, że swojemu dziecku nie żałuje kasy

I miasto ciągle się rozwija

Choć chałupy nie kupisz tu za miłość albo przyjaźń

A nawet jak pracujesz, to nic nie zmienia ziomek

Całe życie nie zarobisz, policz sobie w telefonie

Może choć jeden raz wakacje w Barcelonie

Albo gdzieś, gdzie jest bliżej, tylko co ty powiesz żonie

Nie możesz dać jej więcej, zdarte już od pracy dłonie

Zapierdalasz jak wół i co z tego, czy to kurwa koniec?


[Cuty: DJ Schoodee]