Beng

By LSO

Released on May 13, 2015

Thumbnail

[Verse 1: Gog]

(Dawaj, Dawaj kurwa! Jedziesz!)

No i dalej robię ziomuś swoją pierdoloną serię

Wkurwiony jak Bullterier, pompuje maszynerie

Moje żyły już wychodzą - powoli, cierpliwie

Dziś Ci mówię kocham Cię kochanie

Więc bądź mnie już bliżej

Kochanie przecież wiesz - to ja Twój zwierz

I wszystkich skurwysynów pociąć mogę wzdłuż i wszerz

To co robić powiedz nie wiem, bo samemu mi się jebie

Musisz chyba we mnie załadować wszystkie kule srebrne


[Hook: Kiełas]

Ona widzi we mnie

Ona pragnie

Ona do mnie biegnie

Ona mi ulegnie


[Verse 2: Gog]

Beng! Pach!

Mówię Ci na bank to, znam to

Świeże rymy lecą ziomuś już na nasze konto

Dawaj mordo pompuj, workout ciężar kontruj

Tik tak zegar tyka, wychodzi już technika

Moja klika jest w porządku i spokój mam w żołądku

A te chorągiewy śmiecie konfidenci w baniach przeciek

Macie, chcecie, tylko wara stąd ode mnie bo będzie kara

Bije butle od szampana wpierdolę ci tulipana


[Hook: Kiełas, Gog]

No a tak nic nie będzie (x2)

Ja pragnę, dziś ciebie ha, tak

Hahaha, hej


[Verse 3: Gog]

Ja pragnę dziś Ciebie, lecz to nie możliwe przecież

Nie ogarniam tutaj siebie - widzę nas w niebie, lecz to niebo

Trwa tylko jeden moment, a życie jest znojem

O tym więcej tu nie powiem, nie powiem

Ty chcesz mam to chodź ja zabiorę cię mym szlakiem

Wiem, że jesteś tym normalnym chcącym wolności chłopakiem

Przemijamy, przemierzamy jeszcze z tym kolejnym trackiem

Grubym łukiem od pozerki wszelkich tekturowych makiet

Dobra prawda nie kosztuje to na chuj się śmieciu prujesz

Mówisz sam o wielkich sprawach, a twój rap to jakiś kawał