Networking

By Lordofon

On Passé

Released on June 9, 2023

Thumbnail

[Zwrotka 1: Maciej Poreda]

Choć zwykle stronię od imprez

Tym razem stwierdziłem, że przyjdę

Bo są zaproszeni tam wszyscy raperzy, a wywęszyłem w tym biznes

Myślę - zrobię tam mały networking

Poznam kilka ważnych ksywek

Potem będziemy dogrywać se zwrotki, stworzymy super ekipę (itd.)

Dwudziesta pierwsza, piątek

Dzwonię do drzwi, stwierdzam, że to był błąd, ej

Bo nikt nie otwiera mi, nie czekam dwóch chwil i ciągnę wnet za klamkę

I jak wryty stoję, patrzę, bo to co za nimi widzę, odebrało dech mi w klatce

Wierz mi lub nie, to nie zmyłki, w środku raperzy są dosłownie wszyscy

Mówię to serio, są wszyscy, zebrał się tu cały przemysł muzyczny (no prawie)

Widzę tu dużych i małych, nieznanych i znanych, gdzie sięga mój wzrok

Nawеt ci co pierwszy track swój nagrali, na bank gdzieś w tym tłumie tu są, еj

Nagle się obok jegomość pojawił jakiś, widzę po twarzy, że jest obeznany

Że siedzi w tej branży od lat, i że jest zapraszany na takie zabawy

Bierze mnie na bok, śmierdzi od niego szlugami i kawą, gdy mówi mi:

"Dobrze wiem jakie masz plany, lecz musisz znać pewne zasady, otóż:

Nie zwracaj uwagi na gadkę o pasji, kto ile ma kasy, jak bardzo jest znany

Każdy tu chce coś załatwić i każdy tu łaknie uwagi

To zapamiętaj, bo to bardzo ważne, stary" - ja mówię:

"Bardzo dziękuję za rady, jesteś tak przekonujący, że prawie nie zdałem se sprawy, że to już ten słynny... "


[Refren: Maciej Poreda]

Networking to bycie miłym dla ludzi, tych których wcale nie szanujesz, których wcale nie lubisz

Uśmiechaj się szeroko, pokaż ile zębów masz w buzi, jak nie masz

To znaczyć musi że nie posiadasz kumpli

Czas na networking, akcent jest celowo polski

Bo niesłychanie są tu wszyscy obrotni

A przecież nigdy nie wiadomo, kto się przyda w przyszłości

Więc proszę, bądźmy jak ziomki, chociaż są żadne z nas ziomki


[Bridge: Maciej Poreda]

Zbijam więc piątki, mocno szczerząc swe ząbki

Nie ze wszystkimi, nie z tamtymi, no bo tamci to pionki

Pytam o zdrówko, co u mamy, że całuję jej rączki

A wszystko robię to ze sznytem iście akwizytorskim

[Zwrotka 2: Maciej Poreda, Quebonafide]

I jakiś koleś mnie pyta, czy już mi ktoś mówił, że brzmię tak jak młody Hemingway

Kurwa mać, pierwsze słyszę, dobrze, że mówisz

Bo pracuję właśnie nad storytellingiem, więc dzięki za feedback

Możesz go wsadzić se w pizdę

"Co mówiłeś?"

Nie, nic, to poróbmy razem muzykę, bo Ty brzmisz jak Quebonafide

Chyba mam już dość tych rozmów

Chyba czas do domu pójść

Ja chcę tylko ziomków, nie chcę sobie zrobić wrogów tu

Więc z trudem przeciskam się w kierunku wyjścia

I kiedy tak mijam tych ludzi, to widzę, że patrzą na siebie spod byka

Ogółem impreza się robi dość dziwna

Wnet jakaś absurdalna fala zła się w gości wdarła

I chyba skwaśniała ta towarzyska śmietana, bo

Pięć minut temu każdy się choć o pozory starał

Teraz sprawa jasna, że się wszyscy naraz robią w wała

Ktoś mówi, że jest prawdziwy, ktoś inny, że dużo prawdziwszy

Ktoś inny stanął na środku i dumnie ogłosił, że jest, kurwa, ponad tym wszystkim

Odgłosy bitwy to jakieś krzyki

Przelicza zyski ktoś w sposób publiczny

Duże liczby, więc się wokół zbiegli ci, co mają niższy dochód

Pod nosem wszyscy mówią coś, że niby wyszli z bloków

Ja w tym czasie też się staję jednym z tych, co wyszli z bloku, tego konkretnego, ej

Było w tym tyle zabawy, że prawie nie zdałem se sprawy, że to już ten słynny...


[Refren: Maciej Poreda]

Networking to bycie miłym dla ludzi, tych których wcale nie szanujesz, których wcale nie lubisz

Uśmiechaj się szeroko, pokaż ile zębów masz w buzi, jak nie masz

To znaczyć musi że nie posiadasz kumpli

Czas na networking, akcent jest celowo polski

Bo niesłychanie są tu wszyscy obrotni

A przecież nigdy nie wiadomo, kto się przyda w przyszłości

Więc proszę, bądźmy jak ziomki, chociaż są żadne z nas ziomki