Released on December 12, 2019

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Serce waliło gdy zgłaszałaś się na polskim, dwa dwanaście to był spoko rok

Potem na przerwach zamyślona zawsze wertowałaś książki, z kartonika piłaś słomką sok

Chciałbym być nim

Lecz kardynalny bałem się popełnić błąd

Masz ciemne włosy, większość chłopców woli blond

Ja palę Marlboro Gold, ale w sumie nawet rzucić chcę

Lecz bez ciebie i tak nie da się


[Bridge]

A bym powiedział ci, że wszyscy wokół głupi są

I że jak stary dziad czuję się, choć mam ledwo 16 lat


[Refren]

Dobrze było jak

Korytarzem pałętałem się bez celu, tylko po to żeby raz zobaczyć cię

Dobrze było jak zwiedzałem gmach liceum, tylko po to żeby się dowiedzieć, że cię nie ma w nim


[Zwrotka 2]

W piwnicy Jurka gramy całe Nevermind Nirvany

Ty się uczysz matmy, się stresujesz, że nie umiesz nic

To było lata temu jak płaskowyż Nazca w Peru

Dużo starań a brak celu, nie wiem o co chodzi Ci

A dla ciebie zostałbym tu cały dzień

Dla ciebie może bym poświęcił się

Czekałbym do końca lekcji, pisząc ci piosenki, lecz przeważnie jest ze mnie leń

W za dużych swetrach przechadzasz się słusznie

Dni są już coraz krótsze

Rękaw podwijam i odkryta szyja

Od zimna tak ciężko jest umrzeć


[Bridge]

A bym powiedział ci, że wszyscy wokół głupi są

I że jak stary dziad czuję się, choć mam ledwo 16 lat


[Refren]

Dobrze było jak

Korytarzem pałętałem się bez celu, tylko po to żeby raz zobaczyć cię

Dobrze było jak zwiedzałem gmach liceum, tylko po to żeby się dowiedzieć, że cię nie ma w nim

Korytarzem pałętałem się bez celu, tylko po to żeby raz zobaczyć cię

Dobrze było jak zwiedzałem gmach liceum, tylko po to żeby się dowiedzieć, że cię nie ma w nim