Batman

By Locomode

Released on July 11, 2023

Thumbnail

REF: ( QuatroCosta )

Coś jest w drodze

Schodami do góry, a ty w dół dziwko

Weź już lepiej idź stąd

Na komendzie śpiewasz jak Sean Kingston

Moich ziomali miasto potrzebuje

Ale nie tak jak Batmana

Dzwonią i dzwonią te telefony

Od nocy do rana

Coś jest w drodze

Schodami do góry, a ty w dół dziwko

Weź już lepiej idź stąd

Na komendzie śpiewasz jak Sean Kingston

Moich ziomali miasto potrzebuje

Ale nie tak jak Batmana

Dzwonią i dzwonią te telefony

Od nocy do rana

1.: ( QuatroCosta )

Miasto w nocy jak Gotham City

Chociaż to nie Zakopane

Kiedy Ty się budzisz do pracy

Ja wychodze od niej nad ranem

Chociaż nie jestem sportowcem

Ona nazywa mniе cudownym chłopcem

Jak Wiktor nie okazuje uczuć

I wszystko stajе się prostsze

Podwójne życie jak Bruce Wayne

Już nigdy nie zaufam kurwie

Z bratem jesteśmy jak Batman i Robin

Od sytuacji zależy kto którym

Przy pasku nigdy nie mam batarangu

Ale niekiedy na bata w zanadrzu

Jak Joker zielono mam w głowie

Gdzie jest kurwa worek

Miałem dobry weekend

Budzę się i jest wtorek

To nie Harley Quinn

Raczej bardziej Harvey dent

Ewidentnie coś z nią nie tak

Będzie tylko One night stand

Ref: ( QuatroCosta )

Coś jest w drodze

Schodami do góry, a ty w dół dziwko

Weź już lepiej idź stąd

Na komendzie śpiewasz jak Sean Kingston

Moich ziomali miasto potrzebuje

Ale nie tak jak Batmana

Dzwonią i dzwonią te telefony

Od nocy do rana

Coś jest w drodze

Schodami do góry, a ty w dół dziwko

Weź już lepiej idź stąd

Na komendzie śpiewasz jak Sean Kingston

Moich ziomali miasto potrzebuje

Ale nie tak jak Batmana

Dzwonią i dzwonią te telefony

Od nocy do rana

2. ( locomode )

Bohater nocy jak Batman

Wzywają mnie na niebie światła

Obrałem tę drogę świadomie chociaż wiedziałem że nie będzie łatwa

Wchodzę na warsztat gdy zasypia 3/4 miasta

Odpadam oppa ścigam tę kurwę szybki jak lampart

Ze mną Catwoman gdy z tobą zaćpana szmata

Posyp jej grudę bez prochu raczej nie polata

Ze mną Catwoman choć miłość ta nie jest łatwa

Obrałem tę drogę świadomie wiedziałem że będzie tego warta

Kiedy ty wracasz z roboty my idziemy na robotę

Wsiadam w Batmobil przyspieszenie wciska w fotel

Zawsze pod sprzętem choć nie popieram agresji

Codziennie tępię tę szmaty gdy nagrywam nowe wersy

Bohater nocy jak Batman oczy mam koloru diabła

Ale Boga zawsze mam w sercu wiara w ludzi we mnie nie umarła

I widzę po latach gdy siebie lepiej już znam

Że Jokerem jestem dla siebie sam