Released on September 9, 2021

Thumbnail

[Hook]

Raz raz

Wjeżdzamy kurwa mać!


[Zwrotka]

Poznaj wygłodniałą bestię, co pragnie ciągle więcej

Apetyt ma na clout, na coraz większą pensję

Nienasyconą bestię, wkurwienie i agresję

Nienawiść do frajerów z każdym wypluwanym wersem

Energię i finezję, perełkę tych podziemi

Ta fioletowa plaga, której nie da się wyplenić

To fioletowy smok, spróbuj ściąć jedną głowę

Wyrosną dwie następne i ogień cię pochłonie

To kurewsko stylowe, to wam odbierze mowę

Kiedy zaleją Polskę całe barwy fioletowe

Wróciłem zrobić hardcore i rozjebać wam tym głowę

To nowoczesny punk, żadne kurwa pato love

Wczoraj tu siedziałem na melinie z kurwiszonem

Dzisiaj z zajebistą dupą, jem u Gesslerowej

I wrzucam to na głośnik w zajebistym samochodzie

Na więcej mam apetyt - Na hajs mam ochotę

Każdy teraz wygłodniałym kotem i na więcej ma ochotę

Ja to nazwę małym głodem - podpisano Locomode

Piona dla tych co kupują bandany i teesy

Nie są to kokosy, ale więcej mam na beaty

Versace nowe dresy, nowe buty Herrery

Za mocny drip, by dotykać jakiejś ściery

Suka chce mnie zrobić, bo zrobiła mnie jej bestie

Suki chcą się pieprzyć, bo to dla nich prestiż

Suka potrafiła kłamać, że bierze tabletki

Na balecie najebana, rzucała takie teksty

Potem sama się przyznała, do przewijania bredni

Żeby szansę zwiększyć, że się ze mną prześpi

Ale chuj - zawsze mogło skończyć się to gorzej

Chociaż każdy chociaż raz kołował 48

Dobrze, że przynajmniej nie siedziałem 48

Bo było parę akcji co prawie wyszły bokiem

Nie muszę być karany, by chuja wbijać w system

Zawsze byłem nauczany jebać sąd i policję

Nie odwiedzam banków, ja nie wystawiam faktur

Dla mnie każda kwota tu jest wolna od podatku

Nie będę utrzymywał politycznego półświatku

Co robi w kurwę hajsu z ustawionych przetargów

Pogarda dla bydlaków

Pogarda dla prostaków - chamów

Co nie mają kszty dobrego smaku

Zapamiętaj jedno - obrazisz mi kobietę

To zrobię kurwa wszystko, żeby posłać cię na glebę

A jeśli mnie dojadą, to to jest nieistotne

Nie tłumaczę się, nie płaczę - jak dostanę w mordę

Ja od dziesięciu butów kiedyś dostałem przekopę

Mój człowiek wjechał sprzętem i oni mieli problem

Piona dla tych którzy zawsze lecą jak są akcje

W chuju mają, że mogą ich posłać na wakacje

Albo intensywną terapię

Dlatego zapamiętaj sam nie nakręcaj afer

Czasem może warto nawet machnąć ręką

Bo po co potem masz przechodzić piekło

Zawsze można liczyć, żeby się upiekło

Ale do pewnego, potem będzie ciężko

Loco - zwykły ziom, niezbyt tylko skromny

Wuda daje moc to kurwa wale bomby

Dodatkowo joint, ale czas na ogarnięcie

Nie chce się już więcej, zataczać na koncercie

A grałem dla tysiąca ale dla dwudziestu też

Zawsze była ta sama energia z naszych serc

Dobrze wiem, że ten ogień nie wygaśnie we mnie

Poczekajcie jeszcze trochę, znów ujrzycie mnie na scenie


[Outro]

Loco, strzelam wersami jak bym skurwysyny obrabował pierdolony arsenał

Purplehaze, tak to się kurwa robi