Released on July 12, 1998

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Minęło dwa siedem lat, od kiedy przyszedłem na świat

Siedem jeden rocznik, Kielce

Moje miasto, moja mała ojczyzna

Zajebista, to jest oczywista sprawa

Mój dom to Pocieszki, a Pocieszki to zabawa

Stary taka właśnie klima

Czy lato, czy zima, deszcz czy słońce

Zawsze tam było na maxi bez końca

Od małego musiałem stawiać życiu czoła

Podwórko, kumple — to była dla mnie szkoła, stary

Imprezy, kanciapy, godziny policyjne, wojny osiedlowe

Niewinne dzieciństwo? Stary, zapomnij!

Niejedna osoba jeszcze nie raz to wspomni

Jak to było, kiedy osiedle się bawiło

Wspomnimy nie raz jak to wtedy stary było


[Zwrotka 2]

Od dzieciństwa miałem tylko same problemy

Ciągłe kłopoty ze szkołą

Ojcem, bez ściemy, starym

Kumple i muza — to była ma zajawka

Pierwsze ucieczki, kradzieże

Bez Jacka i reszty to nie byłoby to samo

Pamiętam (tak, tak), pamiętam jak dziś

Nasze ucieczki: Częstochowa

Warszawa, Zakopane, Kraków, Limanowa

Małpa i ja (ja), jeden wielki gigant

Szukają nas starzy, milicja nas ściga

A my kupujemy domek-zabawkę

Żółty z kwiatkami (hehe), firankami na dokładkę

Niełatwe czasy stary, ale

Była jedna rzecz — o niej myślałem stale

Wydać kiedyś swoją własną płytę

Pojechać w trasę, zgarnąć kasę i kobiety

Mieć własne sklepy

Dom i rodzinę, swoje własne studio

I nie martwić się o jutro


[Bridge/Scratche]


[Zwrotka 3]

W końcu rok dziewięć jeden

Nowe klimaty, znowu uderzam przed siebie

Francja — półroczna hip-hopu szkoła

Kumple, budowa i muza dookoła mnie

Rok dziewięć dwa — tu się zaczyna

Muzyczna lawina tworzy się klima

I powstaje P.M. Cool Lee — pierwsza płyta

I Polska usłyszała: „Liroy wszystkich wita was”

Tak to było, potem koncerty ze Wzgórzem i Liroy

Uderza ponownie — rok dziewięć pięć i już każdy wie

„Scyzoryk, Scyzoryk” - tak na mnie wołają

„Scoobiedoo” i inne klimaty

Trasa koncertowa, flesze, nagrody, wywiady

I test — gdzie przyjaciel, a gdzie wróg się czai

Rok dziewięć pięć to jak czary albo mary

Lords of Brooklyn i Ice T — moi przyjaciele (heh)

Czy to jawa, czy sny?

Rok dziewięć sześć - „Bafangoo”, potem „L” - dziewięć siedem

(„Skaczcie do góry”) Mamy rok dziewięć, dziewięć

Moja nowa płyta, całkiem nowe nadzieje

„Bafangoo część druga” - stary, co się dzieje

(Au-au) Szakal nadchodzi

Rok dziewięć, dziewięć — nikt mi nie przeszkodzi, nawet ty!