Released on May 22, 1995

Thumbnail

[Intro]

Na ulice miasta powrócił spokój

Z domu można wyjść bezpiecznie

I do domu można bezpiecznie powrócić


[Zwrotka 1]

Czasami siedzę sobie w domu i myślę tak

"Czemu tak a nie inaczej zbudowany jest ten świat?"

Czemu ludzie, prości ludzie, tacy jak Ja i Ty zabijają swoich bliźnich dla pieprzonych paru złotych?

Dlaczego? Dlaczego? Powiedzcie mi, dlaczego giną ludzie i dlaczego Ty stoisz z boku i pozwalasz by tak właśnie było, to pytanie jest dla ciebie bo mnie to


[____]

denerwuje

Że w każdym mieście znajdą się tacy, dla których kapucha, to rzecz nadrzędna

Człowiek to przedmiot, jeden dobry strzał potem

Jedna, druga, trzecia

Butelka wódki wypita razem z kumplami, już nie pamięta, że strzelał już nie pamięta, że zabił

Alkohol to alkohol pozwala mu zapomnieć, że strzelał do człowieka, że ten człowiek był bezbronny

Ja wiem, ty wiesz i oni wiedzą też, że zbrodnia nie popłaca i na ciebie przyjdzie też

Pora, tak, przyjdzie kolej i na ciebie zabiłeś dziecko, pewność że nie kropną i ciebie

Koło się zamyka, pętla się zaciska

Wokół twojej szyi jednak zbrodnia wciąż trwa

Takie są realia polskiego środowiska, no bo oblicze mego kraju każdy Polak, dobrze to zna


[Zwrotka 2]

A na głównej ulicy w kantorze za rogiem

Słychać kilka strzałów, trupy na podłodze

Nikt nie widział nic, nikt nic nie słyszał

Tylko ta zasrana, pierdolona martwa cisza

Dwie przecznice dalej, w środku miasta, biały dzień

Zwyrodniała matka porzuca swoje dziecko

W koszu na śmieci tam zostawia je, takie przypadki psy notują tu codziennie

Bo to jest moje miasto, nowe oblicze mego kraju, moja piękna ojczyzna coraz daley od rayoo, to prawdziwe realia w których przyszło nam żyć, przypierdol chamowi, zanim on przypierdoli

Tobie prosto w mordę, tu sprzedasz jej kosę, bądź przezorny bo inaczej już po tobie

To nasze polskie getto, Polski nowa twarz, tu tylko jeden wybór, bracie masz


[Zwrotka 3]

Polska ginie, Polska umiera

Morderstwa, rozboje i korupcja ją zżera

Uciec coraz trudniej, powietrza brakuje

A nocą po ulicach grasują jacyś chuje

Przemoc dookoła panuje jak w gettcie

Strzelanina to już zwykła codzienność tego kraju, pół w więzieniach a reszta ludzi giną w każdym mieście

Moja piękna ojczyzna coraz daley od rayoo

Czasami siedzę sobie w domu i myślę tak

"Czemu tak a nie inaczej zbudowany jest ten świat?"

Czemu ludzie, prości ludzie, tacy jak Ja i Ty zabijają swoich bliźnich dla pieprzonych paru złotych?

Dlaczego? Dlaczego? Powiedzcie mi, dlaczego giną ludzie i dlaczego Ty stoisz z boku i pozwalasz by tak właśnie było, już najwyższy czas by się w Polsce coś zmieniło na lepsze