Released on March 1, 2004

Thumbnail

[Verse 1: Liber]

Skoki napięć wszystko złapie w rapie by się uspokoić

To najmocniejsza z moich spoin

Zespół na kolejnym z podestów

Po serii crash-testów żywi nie wycięci z tektury i tekstu

Lektur stworzeni za pomocą sexu i uczuć

Uczuć kości i krwi i bez przymusu

Patrzę czy nie tracę pulsu tętna

W skrócie ludzie to zwierzęta wszędzie masz konkurenta

Co żeruje na błędach rycerze są w legendach

Możni pobożni katolicy to często lans na święta

Żeby nie było siedzę na tym krześle

Wierze jeszcze że jest nieźle

Że Azazel jeszcze tym razem nas nie zeżre

I że to nie jest jeszcze szczytem naszym

Ludzkie serce bije pośród maszyn

Puls, złapać pełen luz, luzik

Rozbudzić zapał, złapać pion i się przebudzić


[Chorus: Liber/Agata]

Zatrzymam się tu żeby sprawdzić puls

Żeby móc wyjść na plus

Zatrzymam się tu żeby sprawdzić puls

Żeby móc wyjść na plus

Zatrzymam się tu żeby sprawdzić puls

Żeby móc wyjść na plus

Zatrzymam się tu


[Verse 2: Kris]

Dzisiaj pośpiech bezlitośnie rośnie w każdym stres i miażdży

To co ważnym jest wyraźny postęp niesie często chłostę

Odważny zna męstwo bierze rozpęd chce pierwszeństwo

Chce mieć dostęp a sam stanie się tostem do zjedzenia

Proste założenia jeść tak by czuć się głodnym

By nieść prawdy treść trzeba być rozsądnym wiesz

Godnym zaufania wzdłuż i wszerz coraz mniej miejsc

Do zatrzymania serc serca wers

Pisze w ciszy słyszę w niszy sedno i wiem jedno

Nie podpalą nie obalą mnie na pewno

Chociaż biegną jak taran słabi legną

Pęka wiara krzyczą wiejmy idzie fala!

Raz kolejny po raz kolejny Pan obronił Kris ocalał

Chwiejny krok bez spocznij i odpoczynku

Bez głosu wyroczni świat ten synku zginie jak ten Inków w dymie

W dymie znajdź przystań w której czas nie płynie

Wykorzystaj ją na max byś zachował dobre imię


[Verse 3: Born]

Ksywa Borni, hardcore to jedność, mój puls

I wyjść na plus, to codzienność

W miejscu w którym się wychowałem

Bezgraniczna wierność, tylko tu regeneruje swe siły

Czasem trzeba odpocząć by nie trafić do mogiły

Za wcześnie, za wcześnie, za wcześnie z pomocą Bożą

Jeszcze nie jeden wers skreślę, moja wiara i dusza czysta

Jak bezludna wyspa, tu chłonę spokój

Choć widzę jak inni w amoku pogrążeni

Czy ten wers coś zmieni,nie wiem, się okaże

Mądrość i dobro niech idą razem w parze

Po wsze czasy niech uspokoją tętno całej ludzkiej rasy

Ja czuje, widzę, słyszę i rozumiem ale nie każdy tak umie

Szerzy się chaos jak w pomeczowym tłumie

A ja ponad tym wszystkim siadam w loży

I zabieram tam bliskich czuje dokładnie

Jak moje serce bije, sprawdzam puls i wiem że żyje, i wiem że żyje


[Chorus: Liber/Agata]

Zatrzymam się tu żeby sprawdzić puls

Żeby móc wyjść na plus

Zatrzymam się tu żeby sprawdzić puls

Żeby móc wyjść na plus

Zatrzymam się tu żeby sprawdzić puls

Żeby móc wyjść na plus

Zatrzymam się tu


[Verse 4: Hans]

Nie chce cudów, chce pośród brudu znaleźć swoje miejsce

I brudząc swoje ręce wybudować swoje szczęście

Poczuć że to moje i tego właśnie bronie

Mój pot, moja krew, pięść ,rozcięta brew

Cały gniew, ryczę jak lew, to nie blef, kapujesz?

Nie chce mieć łatwego startu, chce paść na kolana

I ugiąć wtedy karku, wznieść ręce do pana

I krzyknąć "Boże, jesteś?!"

Siłę by zbudować niebo można znaleźć w piekle

Walczę więc jestem, żyć odważnie albo nie żyć wcale

Słowo niewypowiedziane nie uderzy o membranę

Nie żałować czynu i żałować bezczynności

Upaść tak zrobić krok do mądrości

Doświadczyć zazdrości, złamanej miłości

Dobroci i złości, być sytym i pościć

Dotknąć, zobaczyć, posmakować, sprawdzić

Dumy i pogardy, podanej ręki, podniesionej gardy

Gdy boli częściej, uodparnia się więcej

I uczysz się częściej brać więcej

Sprawdź swoje ręce, ja zostaje tu

Bo tu czuje ból, wiem że żyje, czuje puls

Jak przez to przejdę to wyjdę na plus

Jak przez to przejdę to wyjdę na plus

Jak przez to przejdę to wyjdę na plus


[Chorus: Liber/Agata]

Zatrzymam się tu żeby sprawdzić puls

Żeby móc wyjść na plus

Zatrzymam się tu żeby sprawdzić puls

Żeby móc wyjść na plus

Zatrzymam się tu żeby sprawdzić puls

Żeby móc wyjść na plus

Zatrzymam się tu