Suzuki

By lex clockwork

Released on February 7, 2019

Thumbnail

[Verse 1]

Szukasz kłamcy w białym suzuki

Mało prawdy i dużo nauki, żyjesz

Dam gratis do sztuki

Jak masz czas to możemy się upić

Krótka spódniczka, kręcone loki

Siedzę sam, obserwuję jej kroki

Nie lubi dnia, tańczy tylko w nocy

Sam na sam popatrzę Ci w oczy

Prowadzisz mnie chwiejnie na backstage

Chcesz pogadać, a ona nie lubi szeptem

Masz pytania, ja mam dla Ciebie lekcję

Pij szampana, to pokażę Ci więcej

Lubię dobre techno, a ty lubisz disco

Tańczysz pijana i schodzisz bardzo nisko

Nie ma nic dla nas, ale zdobędę wszystko

Byłem już silny, się nie (?) winą


[Refren]

Ale szukałem jej

Uciekałaś mi przez palce, ja zgubiłem się na mieście

Taki mały bunt

Zapomniałem już się w walce, teraz szukamy już szczęście

Potężny buch

Zielony towar na kartce, najlepszy weedzik na mieście

Mój ziom to duch

Już nie będzie jak dawniej, teraz może być już piękniej

Ale szukałem jej

Uciekałaś mi przez palce, ja zgubiłem się na mieście

Taki mały bunt

Zapomniałem już się w walce, teraz szukamy już szczęście

Potężny buch

Zielony towar na kartce, najlepszy weedzik na mieście

Mój ziom to duch

Już nie będzie jak dawniej, teraz może być już piękniej

Ale szukałem jej


[Verse 2]

Narkotyki, pieniądze i słowa

Wciskam reset, zaczynam od nowa

Młode panny i popsuta głowa

Chodź popływać, to głęboka woda

Przyjdzie grudzień, to pokażę siebie

Leci przez las srebrny mercedes

Piję jabola, liczę gwiazdy na niebie

Tylko nie hamuj, bo zgubimy Ciebie

Nie mam Ciebie już, ale czekaj rok

Znów przytulisz mnie, to ostatnia noc

Nie mam Ciebie już, ale czekaj rok

Znów przytulisz mnie, to ostatnia noc


[Refren]

Ale szukałem jej

Uciekałaś mi przez palce, ja zgubiłem się na mieście

Taki mały bunt

Zapomniałem już się w walce, teraz szukamy już szczęście

Potężny buch

Zielony towar na kartce, najlepszy weedzik na mieście

Mój ziom to duch

Już nie będzie jak dawniej, teraz może być już piękniej

Ale szukałem jej

Uciekałaś mi przez palce, ja zgubiłem się na mieście

Taki mały bunt

Zapomniałem już się w walce, teraz szukamy już szczęście

Potężny buch

Zielony towar na kartce, najlepszy weedzik na mieście

Mój ziom to duch

Już nie będzie jak dawniej, teraz może być już piękniej

Ale szukałem jej


[Verse 3]

Mam gram w aucie, przygoda na tyle

Minione lato i minione promile

Zapomniałaś kim byłem na chwilę

Zapomniałaś, że ja dawno nie żyję

Obudź mnie, jak się jeszcze napijesz

Ta młoda dama mnie w końcu zabije

Nie mogę gadać, to są ważne chwile

Nie mogę gadać, to sobie nawinę

Nie mam Ciebie już, ale czekaj rok

Znów przytulisz mnie, to ostatnia noc

Nie mam Ciebie już, ale czekaj rok

Znów przytulisz mnie, to ostatnia noc