Released on November 26, 2021

Thumbnail

Płonie blok płonie blok

Płonie blok płonie blok

Płonie blok płonie blok

Płonie blok płonie blok

Płonie blok płonie blok


[Zwrotka 1: lex clockwork]

Nie pytaj czemu płonie blok

Nie pytaj czemu płonie serce

To nasza gra, nie myśl że

Ty ją przejdziesz

Co noc ręce brudne

Tu co noc noc kończy się później

Będzie tak głośno, że więcej nie uśniesz

Jak sprzedałeś zioma to kup za to trumnę

Uważaj z kim liczysz nielegal

Nie miał na życie to z towarem biegał

24 stres tak wygląda detal

Tak właśnie pachnie ta brudna moneta

Liczył profit nie ryzyko na plecach

Mówił kurwa przecież nigdy nie sprzedam

Psy mają typa a my stres co powiedział

On szybko wyszedł ja szybko uciekam

Z własnego miasta przez własnego brata

Nie mam gdzie iść i nie mam gdzie wracać

Złamał mi serce tak jak każdą z zasad

Nie mam i [?]

Nie mam i [?]


[Refren x2: lex clockwork]

Płonie blok płonie blok

Płonie blok płonie blok

Płonie blok płonie blok

Płonie blok płonie blok

Płonie blok płonie blok

Płonie blok płonie blok


[Zwrotka 2: lex clockwork]

Ja gram vabank, bo to wszystko dla mnie to tylko minimum

Nie zmienia się plan, jak braknie miłości to poszukam dymu

Bez przerwy mam haj

Ten nocy czas dla mnie już płynie do tyłu

Jak chcesz no to płacz

Grasz mi na emocjach tak jak na starym winylu

Odbiera mnie jak samo zło

Ale to ty pierwsza do mnie powiedziałaś halo

Nie pytaj czemu płonie blok

Jak widziałem że [?]

Mój anioł stróż odszedł już dawno

Zostałem sam tu z brudną prawdą

Wytrzyj już łzy, płyną na darmo

Uczucia jak ogień co w zimną noc zgasną

I znowu tracę

Kontakt ze światem

Bo znowu jestem chyba za wysoko

Odpalam jazz

Ten słodki jazz

Patrzę jak tańczy przy linie [?]

Byłem po drugiej stronie jedną nogą

Zamiast słów spójrz w oczy głęboko

Jakby na świecie prócz nas

Już kurwa nie było nikogo

Leć ze mną wysoko, daleko stąd

A chmury dymu to będzie nasz dom

Choć stary świat już nie sięga nasz wzrok

To i tak widzę, jak płonie mój blok

Leć ze mną wysoko, daleko stąd

A chmury dymu to będzie nasz dom

Choć stary świat już nie sięga nasz wzrok


[Refren x2: lex clockwork]

Płonie blok płonie blok

Płonie blok płonie blok

Płonie blok płonie blok

Płonie blok płonie blok

Płonie blok płonie blok

Płonie blok płonie blok


[Zwrotka 2: Baron]

Znamy to serio na wylot

W końcu już długo w tym siedzę

Palimy blok przez cały rok

Aż sypie się nam tu strop na glebę

Robimy wjazd z muzyką na teren

Nie ważne kto czuje się tutaj liderem

Wystarczy ze klika wie że to szczere

W dobrej wierze ustawiamy cele

Pizda na gaz

Tu waży się więcej, nie tylko słowa

Od małolata w tym jebanym bagnie

Nie dziwne że mi się w nim poryła głowa

Kiedyś tu wjebali chłopa do wora

Bo wtedy naprawdę się brzydko zachował

Zero litości jak zajebał z ucha

Z takich historii sam wyciągnij morał

Pali się blok jak dobry towiec

Słuchaj idzie nowe widzę dobry omen

Tutaj siano leży ciągle na betonie

Wbijam se te featy poznaj mantikorę

Wiem że tu nie jeden mi zwiastował koniec

Ale chuj wbijam w przepowiednie koleś

Król jest nagi a siedział na tronie

Pora znowu upierdolić dłonie

Serio nigdy nie wybaczę zdrady

Bo spotykała mnie za często

Ktoś powiedział że to chore czasy

Mam awersję jak widzę kurestwo

Nie ma czasu do stracenia

Zróbmy to jest młoda noc

Dziś wystarczy jedna iskra

Zaraz kurwa płonie blok

Płonie blok płonie blok

Płonie blok płonie blok

Płonie blok płonie blok

Płonie blok płonie blok

Płonie blok płonie blok

Płonie blok płonie blok

Płonie blok płonie blok

Płonie blok płonie blok

Płonie blok płonie blok

Płonie blok płonie blok

Płonie blok płonie blok