Released on May 1, 2021

Thumbnail

[Zwrotka 1: lex clockwork]

Tego nie kręcą kamery, bo wokół kręcą się łzy

Kręcą się dupy, afery, oczy czerwone od cyfr

Ja nie robię kariery, ja łamię kody do gry

To wszystko dalej bezcenne, to wszystko dalej to my

Metaliczny smak, Malta, zabawa

Znowu latam w nocy jakbym miał nie dożyć rana

Życie wali prosto w pysk bez przywitania

Ja potrzebowałem tego wyzwania

Taki cios wiele mówi ale ja milczę

Chłopaki nie płaczą, bo łzy zasłaniają cel

Czas płynie wolniej, a serce bije szybciej

I czuję, że żyję, bo tak smakuje tylko moja krew

Duża prędkość w tym miejscu niezakazana

Nie wiem czy spałem w nocy, ale grała Nirvana

Moje serce tak płonie i nadal będzie podpalać

To pusta droga, moja droga czeka tylko na nas


[Refren: lex clockwork]

Te gry, w które zawsze gram - jak roleplay

Dni, o których mówię nam - tak chłodne

Sny, które zawsze mam - je porwę

Nie musisz się dalej bać - obok mnie

Syf, chociaż taki sam - mam problem

Błędy, które dobrze znam - za dobrze

Nie chcę już wracać tam - na wojnę

Każdy chciałby o czymś zapomnieć

Te gry, w które zawsze gram - jak roleplay

Dni, o których mówię nam - tak chłodne

Sny, które zawsze mam - je porwę

Nie musisz się dalej bać - obok mnie

Syf, chociaż taki sam - mam problem

Błędy, które dobrze znam - za dobrze

Nie chcę już wracać tam - na wojnę

Każdy chciałby o czymś zapomnieć


[Zwrotka 2: lex clockwork]

Nie blednę na widok krwi i policji

Ja w kurwę destrukcyjny, uważaj, mogę cię zniszczyć

Jestem miksem miłości i nienawiści

A typy co stoją za mną, to nie psy, to moje wilki

Weź nie miej mi za złe, że to czuję jak czuję

Bo u mnie przez całe życie stresy i nerwobóle

Zajebałem życiu w mordę, a zrobiło piruet

I dzisiaj nie masz powodów mówić, że mi współczujesz

Nie gram za krach, chodź zobaczysz, jak tu pachnie kilogram

Na jedną kartę postawiłem, nie znam się na półśrodkach

Jak pytasz co z moją wiarą, no to wiesz, że urosła

Jaki problem by nie był, to damy radę mu sprostać

Moja droga nigdy nie była usłana różami

Sam musiałem zdobyć kwiaty żeby potem je palić

Wybiłem z miejsca, gdzie ludzi tworzyła jedynie zawiść

By dzisiaj móc pomóc tym co byli i się nie bali


[Refren: lex clockwork]

Te gry, w które zawsze gram - jak roleplay

Dni, o których mówię nam - tak chłodne

Sny, które zawsze mam - je porwę

Nie musisz się dalej bać - obok mnie

Syf, chociaż taki sam - mam problem

Błędy, które dobrze znam - za dobrze

Nie chcę już wracać tam - na wojnę

Każdy chciałby o czymś zapomnieć

Te gry, w które zawsze gram - jak roleplay

Dni, o których mówię nam - tak chłodne

Sny, które zawsze mam - je porwę

Nie musisz się dalej bać - obok mnie

Syf, chociaż taki sam - mam problem

Błędy, które dobrze znam - za dobrze

Nie chcę już wracać tam - na wojnę

Każdy chciałby o czymś zapomnieć


[Zwrotka 3: Kukon]

Puszczam oko w kamizelce do dziewczyny na VIP Room'ie

Ciągle się kręcimy wokół floty, to piruet

Jeśli jesteś tancerką, to na pewno to zrozumiesz

Kładę niebotyczną sumę, za te usta pełne słówek

Czułych jak mój dotyk po MDMA

Jak spojrzenia, kiedy jestem gotów

Zaplanowałem podróż, tylko ty i ja

Ona nigdy nie widziała tak niepewnych lotów

Miliony obrotu i paru patusów z bloku

Zakryj buzie kurtką, będą flashe atakować znowu

Dlatego w Mercedesie przyciemnione szyby ziomuś

Dlatego nawet na sekundę nie spuszczamy z tonu

Wszędzie perły, lecz i naszyjniki więcej znaczą

Biznesmeni chcący robić kurwa na mnie siano

Lecz nie wyszło, dziś zrobimy tym kurwom na złość

Piję wino i wycieram usta Balenciagą


[Refren: lex clockwork]

Te gry, w które zawsze gram - jak roleplay

Dni, o których mówię nam - tak chłodne

Sny, które zawsze mam - je porwę

Nie musisz się dalej bać - obok mnie

Syf, chociaż taki sam - mam problem

Błędy, które dobrze znam - za dobrze

Nie chcę już wracać tam - na wojnę

Każdy chciałby o czymś zapomnieć

Te gry, w które zawsze gram - jak roleplay

Dni, o których mówię nam - tak chłodne

Sny, które zawsze mam - je porwę

Nie musisz się dalej bać - obok mnie

Syf, chociaż taki sam - mam problem

Błędy, które dobrze znam - za dobrze

Nie chcę już wracać tam - na wojnę

Każdy chciałby o czymś zapomnieć