Modus Vivendi

By lex clockwork

On NOCĄ

Released on December 10, 2020

Thumbnail

[Zwrotka]

Zimny dreszcz, taki jak lubię

Palę blanty, walę kokę, wlewam wódę

Teraz tańczę, bo jutro mam w dupie

Śniłem o tym zawsze, a teraz się już nie budzę

Strotoskopy, trans

Noc trwa dłużej, haj

Na hayabusie graj, bo czeka krupier

Szmal się kręci jak Wietnamka na rurze

Co drugie zabawki tanio sprzedają duszę

Ona jak Cassiopeia

Moje serce przy niej jest z kamienia

Ja nie czuję, ale płacę

Dopamina, THC

Suko taką mam pracę

Adrenalina we krwi, spokojne życie passe

Całe życie w bagnie, teraz chcę złoty basen

Tutaj skąd jestem ludzie nie mają marzeń

Długo nas nie było, idziemy po naszе


[Zwrotka 2]

Chce mnie poczuć, ja chcę poczuć twoje usta

Daj mi siłę, daj nadziеję, (?)

Życie wali cios za ciosem, ale muszę ustać

Łatwo mnie nie złamią, kiedy stawka to mój (honor)

Nie ma limitu czasu, to ostatnia runda

Uderzam, krew barwi powieki na czerwono

Na podwórkach dobrze wiedzą, że ta prawda jest brudna i smutna

To jej się boją

Nocą, to życie tętni

Spadają łzy, płynie krew i kropi pot na beton

Nocą, to miasto nie śpi

Za to żyją, za to giną

To nasze podwójne tętno

Nocą, modus vivendi

Gram jak Null 7, (?), a ty jak (?)

Nocą, jeżdżą beemki

Małe blow, big sort płonie tu jak sakramenty

Twoje słowa nic nie znaczą

Twoje czyny nic nie mówią

Twoje zycie to blef, blef, yeah

Dzikie flow wolne jak mustang

Tu i teraz nie ma jutra

Daj to jeszcze głośniej kurwa i rób save

Ostre życie i delikatne usta

Mieli się gotówka

Na ogrodach zawsze jeden cel

Daj to w Euro, złotówkach, dolarach i funtach

Nasze życie pali (?)