Released on December 31, 2008

16K Views

Thumbnail

Każę jarać ci się brudem, bydle żre jak jest głodne

Każę kajać się u źródeł, które zamieniam w rtęć

Mam u stóp oceany - każę bratać im się z ogniem

Nie odmówić mi pary, która zabiera dech

Każę jarać ci się brudem, bydle żre jak jest głodne

Każę kajać się u źródeł, w które pluję tu sercem

Mam u stóp oceany - każę bratać im się z ogniem

W samo, kurwa, południe - masz tu steam jak Noon z Eisem

Zabij mnie świnio, za tę miłość do prostych prawd

Zabij mi kilof, bo na ćwiekach wyrosłem z ram

Daj mi powód żebym podniósł brew

Chcesz tronu? mówię pa, tronom jak Patr00 i Ren

Klaszcz

Laik - mam nawyk, ej, cięty styl

Kraj dał mi ciach dziar zamiast miejski sznyt

Ja to krew na brodach i te ćwiartki na wąsach

To jest ośka przy schodach za się oglądaj

Proste jak slogan, który zacieram kicksem

Łapię siostry za biodra, te się śmieją, że hipster

Rżnij mnie - wrzeszczą w clips całe w metkach

Psy CD's przynoszą ci jak frisbees w zębach

Na nich słabe rymy, coś jak Bud Light w Stanach

Znowu zasnę przy tym jak przy Dub Plate Drama

Jestem fanem - sram na te rzuty za becel

Chcesz mieć talent? to jak chcieć być skutym na fecie

Wierzę w rap, za naiwność mnie zabij kurwo

Mówi Ike1 - patrz pizdo jak na mic rzygam trzustką

Jak wstaję o siódmej, żeby kupić móc master

I jak walę tą wódkę chciałbym umyć móc twarz w niej

W dupie mieć sample, srać na respekt

Ale jestem '81 - nie pozwala mi status

Znowu kupię te Naje - stać mnie wreszcie

Bez obawy, że obejdę się w nich smakiem obiadu

Mam kobietę i kwiaty dla niej, i odwagę

Żeby związać z nią siebie ich kolcami na stałe

Nie wiem, kurwa, czy czujesz ten level w lędźwiach

Ta energia tu równa się MC sześcian

Wierzę kurwo w rap, bo wyrosłem w ścianach

Gdzie prócz testów na HIV plus był tylko w Lenarach

Beef tu w rapie? były dwa, wygrał Tymon

Jeśli chodzi o drugi, net go wygrał imo

Podziemie może w chuj respekt Jeż i Junes

Format styli tych dwóch? nie zrozumiesz

Młode koty wolą puszkę, stare wolność

Jestem kotem, który patrząc na to wpierdala popcorn

Jak ostrzę pazur, to u źródeł rześkich

To jest proste rapuj, jak nie umiesz, przerwij

Jakie, kurwa, żyć z rapu? pokryję mix

Nie chcę, kurwa, żyć z rapu - żyję nim I styknie

Wciąż widzę w tym sens i o staż się staram

Płynę z bitem jak chcę, robię rap, spierdalaj

Hip-hop z kulturą w parze idzie jak zechce

Częściej ciśnie Pavulon w krew elicie na Esce

Świat? Ku-Klux-Klan wrósł w marazm

Wojna skór to klucz, patrz na pudła w Stanach

Świat? dalej gruz ma w planach

Chcesz tu ustać i grać? znajdź balans

Chcą złamać nas (paka blow) nie pozwól im podejść

Jestem z tobą, jest Ike1 i Bober

Jeśli chcą nas złamać, to im chrupną stawy

W bramach biją serca, w ich sercach Geriavit

W bramach biją za pięć blach - piszą o nas i Stanach

Piszą o bramach w edytorach z korektą

Piszę po ścianach trójwymiarem Montana

Nie chcemy jak w Stanach, chuj ci w dupę jak Hemp Gru

Bo lead, plot, są stronnicze, gdzie tu pro?

Jesteś amatorem jak Nowator na bicie

Jak nabicie w butelkę to nie nas, szkło

Pokaleczy ci wzrok, jak nas czasem rodzice

Zabij mnie świnio, bo jak stąd do nie wiem

Daję props muzyce, która trzęsie podziemiem

Nie ma innej dla mnie, robię tak, że się jaram

Jestem szczery w tym klaunie, robię rap, spierdalaj

LaikIke1 nie trafiam do grona jak zdjęć plik

A do asów na ławkach, którzy pierdolą mainstream

Diamentów wtopionych w intelekt, props dla was

Też myślę portfelem, bo chcę tego Neumanna

Nie mam problemu jak hajs robisz na torbie

Ale wkurwiasz mnie człeniu jak to robisz na bombie

Potem widzę psy u tych, którym wciskasz bakę

Ta jak widzę, że skuty ma kilka znaczeń

Życie na blokach, to jak skończyć Harvard

Papier pozwala dopaść ci dobry kwadrat

Ale dobry kwadrat jest jak młody Smalls ci mówi

Hush kiedy ściągasz z nim złoto z kości