Daddy issues

By Ladislao

On Ok Zoomer

Released on December 23, 2024

Thumbnail

[Verse 1]

Łatwiej jest zarzucić dzieciom, że są obłąkane

Niż przyznać przed samym sobą, że nie chowały się same

A może wręcz przeciwnie? Ojcowska rola

Sprowadzona jest do głoszenia haseł z telewizora

Znacznie wygodniej jest wygłosić elaborat

O tym jak ważna jest w życiu skończona pruska szkoła

Niż sumiennie obserwować jak się własne dziecko chowa

By obronić je przed tym przed czym samo się nie zdoła

Jebana rewolucja przemysłowa

Po całodniowej zmianie ledwo stoisz na nogach

Wypruwasz sobie flaki, nic nie dbasz o siebie

Pociechę masz w tym, żе pociechom twym żyć się będzie lepiеj;

I tak koło się zamyka

Zaniedbujesz dzieciaki po to, żeby je utrzymać

– utrzymując ciągłość produkcji w zakładzie

W najgorszym razie nie w domu a w szkole otrzymają wychowanie


[Chorus 1]

Powszechny brak zdolności definiowania problemu

Wszyscy się buntują – nikt nie wie przeciwko czemu

Depozytariusze prawdy, gdy nadchodzi czas rozliczeń

Nie mają odwagi spojrzeć we własne odbicie

Histeria kałem się tuczy. To już niemal tradycja

By błędy ojca były powielane przez syna

Tak jeden jak i drugi, chociaż intencje ma szczodre

Nikomu nie pomoże jak sam ze sobą ma problem


[Verse 2]

Niewierni chcą, by polegać jedynie na zmysłach

Nie widząc jak istotne są rzeczy, których nie widać

To nie przypadek – syn nieobecnego ojca

Tak łapczywie przez resztę życia poszukuje wzorca

Do naśladowania; często nie znajdując wcale

W akcie bezradności idzie w kilkunastoletni balet

Picia, ćpania i ruchania wszystkiego co popadnie

Po to by dać sprawozdanie z tego czym jest życie na dnie

A alternatywnej córce nikt nie wyłoży dosadnie

Że w tym szpetnym makijażu wcale nie wygląda ładniej

I że powodem taplania się w emocjonalnym bagnie

Jest ojcowska obojętność na atencję; popatrz na mnie!

A powodem zmieniania facetów jak rękawiczki

Zapewne jest fakt, że nikt jej szczerze nie pokochał nigdy

Więc, dziewczyno, spójrz mi w oczy. Kocham cię całym sercem

Ale wydźwięk tej miłości jest platoniczny – rdzennie


[Chorus 2]

Powszechny brak zdolności definiowania problemu

Wszyscy się buntują – nikt nie wie przeciwko czemu

Depozytariusze prawdy, gdy nadchodzi czas rozliczeń

Nie mają odwagi spojrzeć we własne odbicie

Histeria kałem się tuczy. Szykuj się na powtórkę:

Błędy matki będą powielane przez córkę

Tak jedna jak i druga, chociaż intencje ma szczodre

Nie pomoże nikomu jak sama ze sobą ma problem

[Quote: Adaś Miauczyński & Sąsiad]

- Nie udało mi się, życie zmarnowałem. Uciekłem od pierwszej jedynej miłości, potem ożeniłem się bez miłości. Jedyna istota, którą kocham, mój syn, wychowywał się w piekle mojego małżeństwa, tak jak ja wychowywałem się w piekle małżeństwa moich rodziców. A myśl, że mój Sylwunio będzie tak samo nieszczęśliwy jak ja łamie mi serce. Praca, która była moim powołaniem okazała się udręką za grosze. Zabija mnie samotność, którą sam sobie zgotowałem. Nikt i nic mnie już nie czeka. Nie widzę przed sobą przyszłości. Jestem w proszku, w rozsypce, wypalony, rozmontowany. Śmiertelnie zmęczony, chociaż niczego w życiu nie dokonałem. Muszę przystanąć w biegu, chociaż nigdzie nie dobiegłem, i odpocząć. Odpocząć za wszelką cenę

- Aha