Released on June 7, 2024

Thumbnail

[Refren]

Wysiłek wszelki, jestem wielki tak jak Big Ben

Wokół modelki, które chcą złapać za brzytwę

Na podłodze butelki potłuczone i wiem

Że przy tobie te modelki wydają się brzydkie/2x


[Zwrotka 1]

Na mojej drodze dziewięćdziesiąt pięć problemów

Nie jesteś żadnym z nich, chociaż brakuje mi tlenu

By wykrzyczeć, czego sobie życzę, a to mi się

Nie podoba ale trudno szkoda dalej płynie życie

Jest niesamowicie nie mogło być nigdy w życiu lepiej

Bo znalazłem miłość i zyskałеm znowu wenę

Notabene jеszcze nie wiem jakby podbić rapu scenę

Ważniejsze jest dla mnie aby podbić twoje serce

Mam cię w ręce, i nie wypuszczę choćby świat się walił

Choćby się palił, wrócił Stalin, albo gaz ze spalin

Dostawał nam się do płuc gdy wychodzimy na miasto

Bo w tobie jest to coś co nie pozwala mi zasnąć


[Refren]

Wysiłek wszelki, jestem wielki tak jak Big Ben

Wokół modelki, które chcą złapać za brzytwę

Na podłodze butelki potłuczone i wiem

Że przy tobie te modelki wydają się brzydkie/2x


[Zwrotka 2]

Rosnę w siłę, wokół twarze miłe bo czują profity

Ja co chwilę mam zajętą linię, dzwoń za pół godziny

Ciągle kminie nad wersami, za chwilę przyjdą podpisy

I koncerty, jakieś Featy, trasy od Polski do Rygi

Teledyski, błyski flesza, Narkotyki i impreza

Póki jeszcze trochę siły mam nie kładę się na leżak

Mogę śpiewać, i mogę zamilczeć już na wieki

Póki ruszają mi się powieki, nie stracę obsesji

Na twym punkcie, nie mówcie że te wersy są puste

Bo włożyłem w nie serce które jest tak bardzo kruche

Stokrotne dzięki, nie chcę pić ani kropelki

Wysyłam ci adres i wyrzucam te modelki


[Refren]

Wysiłek wszelki, jestem wielki tak jak Big Ben

Wokół modelki, które chcą złapać za brzytwę

Na podłodze butelki potłuczone i wiem

Że przy tobie te modelki wydają się brzydkie/2x