Released on October 1987

7K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1: Kazik]

Poranne zorze, poranne zorze

Gdy idę w Sopocie nad morzem

Po plaży brudno-piaskowej

Bałtyk śmierdzi ropą naftową

Poranne chodniki

Gdy idę nie rozmawiam z nikim

Jak jest w niedzielę nad ranem

Po sobotnich balach chodniki zarzygane


[Refren]

Polska, mieszkam w Polsce, mieszkam w Polsce, mieszkam tu tu tu tu!


[Zwrotka 2: Kazik]

Koncerty popołudniowe

Pełne bezmózgów w służbie porządkowej

Patrzą wokoło bo swędzą ich ręce

Kochają bić coraz więcej i więcej

Znowu wieczorne przygody

Gdy wchodzę na kamienne schody

Zaczepia mnie pijanych meneli wielu

Jutro spotkają się w kościele


[Refren]


[Zwrotka 3: Kazik]

Nocne sklepy z mlekiem

Patrzę co się dzieje pod sklepem

Tłum przystawia komuś do twarzy pięści

Żądają dla niego kary śmierci

Znowu

Poranne pociągi

Ja stoję i patrzę na mundurowe dziwolągi

Czy byłeś kiedyś w Kutnie na dworcu w nocy?

Jest tak brudno i brzydko że pękają oczy


[Refren]


[Zwrotka 4: Kazik]

Nocne sklepy z mlekiem

Patrzę co się dzieje pod sklepem

Tłum przystawia komuś do twarzy pięści

Żądają dla niego kary śmierci

Znowu

Poranne pociągi

Ja stoję i patrzę na mundourowe dziwolągi

Czy byłeś kiedyś u nas na dworcu w nocy?

Jest tak brudno i brzydko że pękają oczy oczy oczy


[Refren]

Tekst - Rock Genius Polska