Released on April 29, 1993

Thumbnail

Tę burzę włosów każdy zna

Przy ustach dłoni chwiejny gest

Tak to Celina, Celina, Celina jest

Jak hejnał grzmi jej śmiech

Gdy całe miasto śpi

Nie wytrzeźwiała od soboty

Balet trwa już cztery dni

I w twiście wozi się w piorunach klipsów

Na potłuczonym szkle

La, la, la zaśpiewał w barze ktoś

To czarny Ziutek pije gin

Celiny koleś twardy gość pije cztery dni

Wychylił setną ćwierć

Powietrze zaraz wyszło z niego

W kliniczną popadł śmierć

Liczko pobladło mu jak wosk

Ziutek pozbył się swych od Celiny trosk

Zapamiętajcie sobie radę, którą dziś wam wszystkim dam

Możecie liczyć na przyjaciół pomogą wam

Ziutkowi minął kac kolesie w kocioł wzięli go

Szukaj Celiny Lamusie gdzie adapter chata szkło

Ziutek nie płakał twardy jest

Godzinę ze wściekłości wył jak pies

Tak, tak, tak Celina już na złom

To czarny Ziutek z kilerami pod Celiny idzie dom

Oświetlił błysk ich kos w rynku bramy brzeg

Sikory złote pod mankietem odmierzają sekund bieg

I stoi pikiet sak

Pod oknem w sieni i u drzwi dać tylko znak

Zasłony w oknach leją blask na mecie jasno jakby w dzień

Tak to Celiny, Celiny, Celiny cień

Dłonie kołyszą się egzotyczne kwiaty dwa

Celina naga na balecie pośród żądz i szkła

Wtem nagle jakiś ruch

W progu staje rudy Mundek Ziutka druh

Dzyń, dzyń, dzyń, dzyń, dzyń, dzyń

To prysło w oknie szkło

Celina naga w noc ucieka

Jakie dno, o jakie dno

Już tylko chce się jej do piekła skryć

Och Ziutek, Ziutek gdzieś ty był, kiedy ja zaczynałam pić?

Dlaczegoś nie bił w pysk?

Lecz milczy noc i tylko kosy świeci błysk

Dlaczego taki ostry był Ziutkowej kosy szpic?

Przecież znacie te balety wszak w nich złego nie ma nic

Ale Celiny głos Celiny włosów woń

Czerwoną mgłą zasnuwa oczy w kamień zwiera dłoń

Ziutek tylko podniósł brew błysnęło na białą pierś trysnęła krew

Słuchaj to jęknął świat jak chory pies u pana stóp

Tak to Celinie, Celinie, Celinie kopią grób

W rynku syren jęk na jezdni żółty kurz

Niebieska szklanka miga, blacharnia Ziutka zwija już

I odtąd spoza krat Ziutek i Mundek bez Celiny widzą świat

Lecz czasem, gdy jest noc Ziutek wytęża słuch

Tak to Celiny, Celiny, Celiny duch

Wiecie, więc że ja was bawiłem śpiewem swym

Tylko dla zwykłej draki w ogóle prawdy nie ma w tym

To zwykły kawał jest darujcie to już ballady kres