Sheraton Kopenhaga

By Kukon

On Ogrody Mixtape 2

Released on December 25, 2020

17K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Niewiele w życiu uczyłem się, woleliśmy zarabiać

Kolejny ranek wita mnie Sheraton Kopenhaga

Szeroka autostrada, szeroki pakiet usług

Ja dobrze piszę teksty, a ona jest dobra w łóżku

Jakoś się dogadamy, jakoś to załatwimy

Jakoś to ogarniemy, jakoś to naprawimy

Życie to karuzela, a ja wolę mieć kontrolę

Dlatego nie dam poprowadzić moim samochodem

Dlatego robię sam to co chcę, kiedy chcę i was pierdolę

Duży blant czesze łeb, jesz piksy na Ekwadorze

Taki stan znałem też, ale wolę je na tobie

Ja mam za dużo na głowie i mam za dużo przy sobie

Trochę przypał, chodź kawałek dalej to pochytać

Nie ma tego złego, co by nie mogło się przydać

Nie ma złych pieniędzy, choć tych nie możemy wydać

Jestem za bardzo ostrożny, a ty za bardzo wrażliwa


[Refren]

I nic się nie zmienia brachu, ciągle ten sam kodeks

Lecą stare numery tylko w nowym samochodzie

Wieziemy nowy projekt, Ogrody Mixtape drugi

Dla normalnych ludzi, których nie da się kupić

I nic się nie zmienia brachu, ciągle ten sam kodeks

Lecą stare numery tylko w nowym samochodzie

Wieziemy nowy projekt, Ogrody Mixtape drugi

Dla normalnych ludzi, których nie da się kupić


[Zwrotka 2]

Też wcześniej nie widziałem mordo smutnych milionerów

Widać ich po kasynach, albo na lepszym burdelu

Tam gdzie nie ma litości a miłość to abstrakcja

Dziewczyny z biednych domów też marzyły o wakacjach

Właśnie odkryły sposób i są w tym konsekwentne

I nie skończy się dobrze to, ale zarobią nieźle

Chciały być niezależne, odpuliły agencję

I biorą kafel więcej, choć to bardziej niebezpieczne

Życie dało nam lekcje, musimy z niej skorzystać

Musimy to naprawić, nie możesz mi tak znikać

Nie można się tak bawić, w końcu coś się nie uda

Nie dacie sobie rady, będzie rozlana zupa

Albo może być za późno, przeżywam niezłe gówno

I nie chciałbym już więcej niż szedłem tutaj na próżno

Życie wali cię w pysk jeśli tylko się przewrócisz

Wrócisz na chatę sam w rozjebanej kurtce Gucci (joł!)


[Refren]

I nic się nie zmienia brachu, ciągle ten sam kodeks

Lecą stare numery tylko w nowym samochodzie

Wieziemy nowy projekt, Ogrody Mixtape drugi

Dla normalnych ludzi, których nie da się kupić

I nic się nie zmienia brachu, ciągle ten sam kodeks

Lecą stare numery tylko w nowym samochodzie

Wieziemy nowy projekt, Ogrody Mixtape drugi

Dla normalnych ludzi, których nie da się kupić

I nic się nie zmienia brachu, ciągle ten sam kodeks

Lecą stare numery tylko w nowym samochodzie

Wieziemy nowy projekt, Ogrody Mixtape drugi

Dla normalnych ludzi, których nie da się kupić