Released on December 24, 2022

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Ale przejebany dzień, tylko wstałem, a już pada

Kilka gorszych wiadomości, niż że zalewam sąsiada i sąsiadkę

Znaczy wanna, nie że wpadkę mam, fatalnie

Bo też sprawy miałem ważne i niestety muszę wyjść

Sąsiadkę znałem dobrze, a ten sąsiad trochę frajer

Nieraz wpadła do mnie palić, czy normalnie na śniadanie

Była nawet spoko laską, kiedyś brała u mnie jointy

Teraz jestem dużą gwiazdą, więc nie bardzo nam po drodze

Obok mnie też jakiś koleś miał magazyn, obudziły mnie syreny

A dopiero co jarałem, miałem wtedy niezłą zwałę

Ale jakoś przetrzymałem, miałem wtedy jakąś sprawę

Ale jakoś zapomniałem o niej

A dzisiaj mój sąsiad doktor, rozpierdolił swoją Teslę

Widziałem jak tego wraka, tu zaparkował pod Mercem

Znalazł taniej mi beemkę, bo jego brat ma kontakty

I na jutrzejszej kolacji, ponoć będą sami ważni


[Refren]

Mieszkasz obok mnie, a nawet o tym nie wiesz

Może kiedyś przypadkiem wpadniemy na siebie

Może w jednym czasie zatrzyma nam się winda

Może to będę ja, a ty już będziesz inna

Mieszkasz obok mnie, a nawet o tym nie wiesz

Może kiedyś przypadkiem wpadniemy na siebie

Może w jednym czasie zatrzyma nam się winda

Może to będę ja, ale ty już będziesz inna


[Zwrotka 2]

Po premierze jedynki, zaraz wyszedłem zapalić

I to grało w każdym oknie i tak słucham z sąsiadami

Ujebani na osiedlach, grzali to jak my w piwnicach

W których kiedyś nagrywałem, w których kiedyś była siłka

Taka opcja awaryjna, jakby przenieść trzeba melanż

Przepaliłem tego ścierwa kilogramy w tych kwaterach

Tam już robiłem się zgredem

A tutaj jestem najmłodszy, bo przestałem lubić krzyki pod moim oknem po nocy

Kiedy ktoś krzyczy pomocy, a ktoś wypierdala kredens

Bo i tak tego nie zmienię, jeżeli nie zmienię siebie

Tu gdzie potem bierzesz proszki, aby przestać słyszeć głosy

Tu gdzie matki mają Porsche, a dzieciaki ładne nosy

Tutaj gdzie brakuje forsy i każdy się tego brzydzi

Albo wstydzi się powiedzieć i wyzywa jeśli widzi, że masz więcej

Taki byłem, a ty nigdy, więc nie zrozumiesz pretensji

Kiedy tyle tych intencji złych


[Refren]

Mieszkasz obok mnie, a nawet o tym nie wiesz

Może kiedyś przypadkiem wpadniemy na siebie

Może w jednym czasie zatrzyma nam się winda

Może to będę ja, a ty już będziesz inna

Mieszkasz obok mnie, a nawet o tym nie wiesz

Może kiedyś przypadkiem wpadniemy na siebie

Może w jednym czasie zatrzyma nam się winda

Może to będę ja, ale ty już będziesz inna