polish savages

By Kukon

On Rough N’ Gentle

Released on April 8, 2022

Thumbnail

[Zwrotka 1: Kukon]

Tutaj nikt nie odkładał siana, ani w nic nie inwestował

Nasze domy dzieli ściana, po drodze skryta na towar

Czasami wracałaś sama, obcinałem cię na schodach

Bałem się, że jakiś kutas może stąd ci się spodobać

A tak łatwo się zakochać, w tym bloku na skraju świata

Nigdy nie przestanę kochać tego gówna, choćbym płakał

Choćbym tylko w kółko ci pierdolił o zasadach

To i tak się nie połapiesz, jak się wcześniej nie złapałaś


[Refren: Marcin Januszkiewicz]

Jeden blok, wytyczony istnień sto

Znasz na klatce krok, kto aliantem, wrogiem kto


[Zwrotka 2: Kukon]

Czasem braliśmy to w kredyt, czasem stół syto nakryty

Wtedy jeszcze nie pomyślałbym, że nagram jakieś płyty

Wtedy jeszcze nikt na serio nie brałby takiej muzyki

A wokół nas były tylko dziewczyny i narkotyki

Czasem smutno mi się piszе, jak zaczynamy wspominać

W moim bloku na ogrodach, paliłem jak Wiz Khalifa

Mój blok to była muzyka i tak zostało do dzisiaj

Choćbym wybudował pałac i zatrudnił alchemika

Kurwa, niech żyjе ulica!


[Zwrotka 3: Marcin Januszkiewicz]

Wśród tych setek ścian, tkwią zalążki zła

W meblościankach złoty skarb

To wszystko, co masz z rozdrapanych ran

Zawsze było tam. Dzwony biją, wróg u bram

Zapraszam


[Refren: Marcin Januszkiewicz]

Jeden blok, co powstało z prochu ton

W proch obróci front, kto aliantem, wrogiem kto


[Outro: Marcin Januszkiewicz]

La la la la la...