Panna wampir

By Kukon

On Piękny Ból

Released on March 30, 2018

8K Views

Thumbnail

[Zwrotka]

Pijesz moją wódę, ja jem twoje prochy

I wszystko jest fajnie, wszystko jest okej

Popatrz, jak tańczą moi przyjaciele

Jestem z nich dumny, ty suko bez uczuć

Nie jesteś w stanie mnie ukłuć, ukąsić

Nie jesteś w stanie pokazać mi nic (nic)

Ostatni worek leży na podłodze i to całkiem pusty jak my (pusty jak ja i ty)

Zaraz przyjadą i zostawię samą cię w moim łóżku do gry (w łóżku do gry)

Niech nie widzą, jaki jestem

Niech im krzyczy jeszcze więcej, zaraz wejdę jeszcze głębiej

Ręce czerwone jak serce

Plamy na białej sukience zostaną z tobą na zawsze - to syf

Wpierdalam jej prochy, ona pije moją wódę

To wszystko jest krótkie i sypkie jak syf

Mamo, jakaś dziwka mnie łapie za kurtkę

Co mam powiedzieć, aby sobie szli?

To wszystko cię może wykończyć

Ja mogę cię zacząć od nowa

Oni wyglądali tu wszyscy tak samo

Dziwnie pachniała, nie chciałem spróbować

Jasną ma skórę i mówi coś szyfrem

Od stówy do bańki łatwo zgubić liczbę

Na bloku ich oczy wyglądały czyściej

Po molly też jakoś ruszały się żywiej

Zanim zdechnę, obserwuj, jak żyję

Zanim zgasnę, oglądaj, jak płonę

Zanim wyjdę, się jeszcze napiję

Zanim przegram, poderżnę im gardło i chuj

Zanim przyszło siano, były krzyki i bunt

Wpadaj, młoda damo, mam wódę i nóż

Mam wódę i nóż

Tu piękny ból i wspólny problem

Nie tak sobie to wyobrażałaś

To piękny ból i wspólny problem, ale cóż


[Refren]

Nie przestawaj być zagadką

Trzymam nóż i lecę na dno, ryjem w dół, patrzę na miasto

Nie przestawaj być zagadką, trzymam nóż i lecę na dno

Ryjem w dół, patrzę na miasto, nie przestawaj być zagadką

Nie przestawaj być zagadką, trzymam nóż i lecę na dno

Ryjem w dół, patrzę na miasto, nie przestawaj być zagadką

Trzymam nóż i lecę na dno, ryjem w dół, patrzę na miasto

Nie przestawaj być zagadką (Nie przestawaj być zagadką)