Released on April 8, 2022

15K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Wóda i suki zabiły wrażliwość, więc muszę zamieszkać na chwilę w Wenecji

Napić się kawy i popisać listy i przypomnieć sobie jak się kurwa tęskni za Tobą

Żyję jak robot, choć serce mam dzikie jak Mustang z Doliny, co bije jak Conor McGregor

Plastikowe ruchy, jakby zbudowali mnie z LEGO

Chcę widzieć, że czujesz to gówno

Że nie jest za późno, by wypić to wino i wrócić do domu

Nawet jeśli ranię Cię znowu, no bo moje życie jest pełne kłopotów i pokus

Parkuję auto na bloku, mam na sobie perły i siatę banknotów

I tysiąc powodów, aby skoczyć z mostu

I tysiąc powodów, by kochać Cię mocno

Ale znowu coś nam poszło nie tak i czyja to wina decyduje ja

Mogę rozebrać Cię w kinie lub podpalić hotel, czy napaść na bank

To wszystko i tak gówno warte jest, gdy czuję brak

A zawsze mam kartę największą jak w rękawie as

Albo Mastercard


[Refren]

I znów będzie zabawnie, jeśli tylko mi wybaczysz

To wszystko tak łatwopalne, tutaj zawsze gdzieś jest haczyk

Znów wylądowałem w bagnie, postaram się wytłumaczyć

Nikogo tak nie kochałem, baby, chcę o Ciebie walczyć

I znów będzie zabawnie, jeśli tylko mi wybaczysz

To wszystko tak łatwopalne, tutaj zawsze gdzieś jest haczyk

Znów wylądowałem w bagnie, postaram się wytłumaczyć

Nikogo tak nie kochałem, baby, chcę o Ciebie walczyć


[Zwrotka 2]

Może zabiorę Cię z miasta na weekend

Może się zajmę twoją listą życzeń

A może wieczorem znowu napiszę, dla Ciebie numer

A potem zniknę w tłumie, który skanduje

Moje imię albo moją ksywę

Albo moją grupę albo moją duszę

Albo każde zdanie, które teraz piszę

To imię za wiele o sobie nie mówi, za wiele też nie lubi słyszeć

To imię, które buduje zasady, a potem je niszczy, tak dla zabawy

Znów tacy sami, tylko bardziej znani

Rozchwytywani, rozdrapywani jak stare rany i stare sprawy

Znów dla zabawy uciekam przed psami

I dla zabawy próbuję Cię znaleźć, a nie lubił bawić się

Jak nie oszaleć, przebodźcowanie

Ja i cztery panie robią mi śniadanie, no można się najeść

A wracam głodny emocji nad ranem

Mam jebaną fobię przez jebany talent

Wyczekiwane premiery będą odwołane

Niestety kochani, jestem wyczerpany

No bo znowu coś mi poszło nie tak

I nie wiem, kto winny, na pewno nie ja

Zasypiam w Wilnie i budzę się w willi

Czy zasypiam w kinie i budzę się w filmie

Czy to, że pijany zasnąłem w melinie

A dzisiaj pijany obudzę się w Rzymie

Robi mi różnicę, czy robię ją ja?

Ktoś na tym się zna?


[Refren]

I znów będzie zabawnie, jeśli tylko mi wybaczysz

To wszystko tak łatwopalne, tutaj zawsze gdzieś jest haczyk

Znów wylądowałem w bagnie, postaram się wytłumaczyć

Nikogo tak nie kochałem, baby, chcę o Ciebie walczyć

I znów będzie zabawnie, jeśli tylko mi wybaczysz

To wszystko tak łatwopalne, tutaj zawsze gdzieś jest haczyk

Znów wylądowałem w bagnie, postaram się wytłumaczyć

Nikogo tak nie kochałem, baby, chcę o Ciebie walczyć