lokomotywa

By Kukon

On Organic Human

Released on February 16, 2024

12K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1: Kukon]

Wszystkie potwory budzą się kiedy gasisz światło

Gdy czytała ci mama chyba było łatwiej zasnąć

Nim mnie wchłonęło miasto, to też byłem bohaterem

I nosiłem pelerynę i cieszyłem się jak wieje

Czy to wszystko co widzimy jest prawdziwe?

Może bajki, które znałaś ktoś nam wkręcił

Może twój spokojny oddech znaczył wiele dla osoby, która troszczy się o twoje jeszcze niezepsute nerwy

Może Szekspir da odpowiedź nastolatkom

Mnie naprawił Bukowski jak razem piliśmy alko

Poplamione winem strony, w których odnalazłem siebie

Poznałem tu milion kobiet, zanim straciłеm nadzieję

I ponownie wracasz tam jak do zapomnianych książek

Im czas niе zmienił treści, nadal kumają cię dobrze

Obok mojej szafki nocnej leżą kluczyki do Porsche

A po twojej stronie łóżka leży książka "Mały książę"

Często wracam do młodości, kiedy widzę taką radość

Jakbym przywitał cię w łóżku kwiatami i czarną kawą

Chcemy tylko czuć bezpiecznie się, gdy wszyscy biją brawo

I wierzyć w te opowieści, nawet jeśli są nieprawdą


[Refren: Kukon, Faustyna Maciejczuk]

Stoi na stacji lokomotywa

Ciężka ogromna i pot z niej spływa

Stoi sapie, dyszy i dmucha

Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha

Stoi na stacji lokomotywa

Ciężka ogromna i pot z niej spływa

Stoi sapie, dyszy i dmucha

Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha

[Zwrotka 2: Faustyna Maciejczuk, Faustyna Maciejczuk i Kukon, Kukon]

Miała kilka etatów, próbowała mnie wychować

Nie księżniczka, niełatwo było jej samej w zamku i bez klucza

Bez władzy, moja królowa mamo

Ze zmęczeniem na twarzy, zawsze piękna jak lato

Czytała, tuliła, karmiła kaszą manną

Taki raj, jaki kraj, taka bajka na dobranoc

Nasze krzyki miłości i to nasze ciepłe bagno

Była moją poduszką, kiedy ja nie mogłam zasnąć

Czy ty też to znasz, czy też tak masz?

Dama mama, która kocha ciebie bardziej niż świat

Happy endu brak, ani nie, ani tak

Ale mamy siebie dalej, więc co może się stać?

Czy ty też to znasz, czy ty też tak masz?

Dama mama, która kocha ciebie bardziej niż świat

Happy endu brak, ani nie, ani tak

Ale mamy siebie dalej, więc co może się stać?


[Refren: Kukon, Faustyna Maciejczuk]

Stoi na stacji lokomotywa

Ciężka ogromna i pot z niej spływa

Stoi sapie, dyszy i dmucha

Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha

Stoi na stacji lokomotywa

Ciężka ogromna i pot z niej spływa

Stoi sapie, dyszy i dmucha

Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha