Released on December 14, 2022

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Czasem szczypało nas w oczy od tych jointów i złej chemii, wiesz?

Trzymały mnie psy pod Düsseldorfem, jakieś dragi test

Każdy raczej skromny flex, lubił nieprzespany dzień

Koka, pixy czy Netflixy, jak ja mam w te foki wejść

0,7 jak na ośce Bourbon, tripy z niewyspaną kurwą

Złe nawyki, złe podwórko, wracasz w chatę, ciuchy cuchną

Budzisz się już zły na jutro, myślisz ile razy jeszcze wpierdoli cię wróg na gówno

Potem wrzucam ból na płótno, ktoś tam dusi spust na luźno

Modlę się, by głodny usnąć, by nie wracać znów na pusto

Raper rzuca w chuj gotówką i mu nie nic nie grozi jutro

Pomyślałem, że to dobry pomysł jest

I zacząłem pisać tekst, i zacząłem palić jazz

Bardzo grubo, Ty zamieszkałaś w Berlinie, my podpaliliśmy studio

I żyliśmy bardzo brudno, bo graliśmy bardzo tłusto

Dziś siedzimy z tą kapustą, dziękuję Wam, bo udało się


[Refren]

Wydawało mi się, że to nie będzie tak trudno

Co złego w tym jest, że zarabiasz kwit na brudno

Komuś tam grozi pudło, ale nas pewnie nie ruszą

Komuś tam grozi śmierć, a ktoś tam właśnie zniknął

Wydawało mi się, że tak trudno

Wydawało mi się, że za późno


[Zwrotka 2]

A jednak mi się tylko wydawało

O nie, jednak nie grają tak, i my już też nie mamy szans

Nie płaczę dawno już za tym czym był rap

Trochę się pozmieniało i trochę też pozmieniało nas

Wszystko leci powoli jak w piosence

Ona sie nie uwolni, znowu związałem jej ręce

Wpadłem tutaj po milion, ale wziąłem trochę więcej

Wpadłaś do mnie na wino i już tak zostałaś serce

Częstochowskie rymy i drinki na dużej wódce

Chciałbym już powspominać to co działo się na łódce

Chciałbym juz powspominać to co działo się na scenach

To co działo się na willach, różnych melinach, burdelach

Jeszcze trochę do trzydziestki, czuje się jak weteran

Czuje sie jak gruba ryba, o której rapuję nieraz

Jeśli byłeś ze mną zawsze, to napewno jesteś teraz

Dorośliśmy razem dzieciak, teraz zróbmy za to melanż


[Refren]

Wydawało mi się, że to nie będzie tak trudno

Co złego w tym jest, że zarabiasz kwit na brudno

Komuś tam grozi pudło, ale nas pewnie nie ruszą

Komuś tam grozi śmierć, a ktoś tam właśnie zniknął

Wydawało mi się, że tak trudno

Wydawało mi się, że za późno