Released on April 8, 2022

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Za oknem deszcz, a ja w domu słucham techno

Napisałem tekst, lecz mnie jakoś nie urzekło

Kameal'owi wczoraj urodziło się dziecko

A moje życie dzisiaj, zamieniło się w piekło

Szykujcie Interpol, bo zamierzamy wam uciec

Tłumy nastolatek zawsze pchały się jak głupie

I niebezpieczny bandzior co ma twarz jak Freddy Krueger

Jestem z najebaną bandą, która zaczyna borute

Mają mnie za Tabaluge, mamy ją za głupią dupę

Numer na Ogrody Trójkę powstaje na Guadelupie

Nikt mnie nie zna lepiej niż komputer, nikt nie rozumie, co czuję

Sam się gubię w tym, co mówię i w tym czego od was chcę

Hajs się zgadza, ale wszędzie leży trutka

Trochę zobaczyłem, dziś bardziej przebieram w trunkach

Siedzę w katakumbach, jest marycha i combucha

Ciągle jaramy trawę, chcę się uczyć i nauczać

Tyle wiary w sobie, które zostało uśpione

Chciałem robić techno, trochę się znudziłem słowem

Wiem, że czujesz to, co mówię, chociaż nie piszę o tobie

Czujesz to, co robię, chociaż mamy inny dzień


[Refren]

Za oknem deszcz, a ja w domu słucham techno

Za oknem deszcz, a ja w domu słucham techno

Za oknem deszcz, a ja w domu słucham techno

Za oknem deszcz, a ja w domu słucham techno


[Zwrotka 2]

Za oknem deszcz, a ja muszę wyjść załatwić interesy

To twój pech, jeśli staniesz dziś na drodze

Bo teren wiesz jaki jest i sytuacje mogą się zdarzyć

Bo taki dzień, może mu się nie pojawić dwa razy, w sumie mi też

Więc biorę szmal jak Lil Papi i coraz mniej to bawi mnie

Mam mood jak Anakin, tylko ja i chłopaki

Hotel suk z Nagasaki, odstawiliśmy dragi, jesteśmy znani


[Refren]

Za oknem deszcz, a ja w domu słucham techno

Za oknem deszcz, a ja w domu słucham techno

Za oknem deszcz, a ja w domu słucham techno

Za oknem deszcz, a ja w domu słucham techno