Ciężkie łezki

By Kukon

On Piękny Ból

Released on August 26, 2018

5K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Nie mogę myśleć o niczym i słyszeć jak ryczysz

Bo wiem, że to psuje mi sen

Dziś jestem nikim i niczym i nic się nie liczy

Pies się zerwał ze smyczy i zagryzie cię

Widziałem rany i krew, moich braci bez łez

Szybkie kroki w kapturze i stres

Za dużo myślisz i płaczesz, ja ci nie wybaczę

Że nie wiem, co zniszczyło mnie


[Refren 1]

Wytrę ci łezki i zmienimy pościel

Szybko zapomnisz, ja przebiorę się

Te chude łapki są blade i zimne

Jak ściany w melinie i podrapane jak te u niej

Wytrę ci łezki i zmienimy pościel

Szybko zapomnisz, ja przebiorę się

Te chude łapki są blade i zimne

Jak ściany w melinie i podrapane jak te u niej


[Zwrotka 2]

Nie powinno ci przeszkadzać, że zapalę, chyba

Wychodzę tak samo jak ona i nie czaję chyba

Stawiam brudne buty na dywan, to nie problem chyba

Nikt mnie tu nie zapraszał, bo się boją, bywa

Możesz myśleć, że mnie nie ma, ale czuję cię

Byki czuwają nade mną, zawsze pewne kroki w grze

Bardzo ładnie się uśmiechasz, ale to nie jest okej

Nie zawsze ci mówię prawdę, ale to nie jest nie fair


[Bridge]

Siedzę w ciemnym pokoju za drzwiami

Przez messenger pytasz, czy się znamy

Znam ciekawostki twojej byłej pary

Wszystkie chore akcje powstały w mojej bani

Siedzę w ciemnym pokoju za drzwiami

Przez messenger pytasz, czy się znamy

Znam ciekawostki twojej byłej pary

Wszystkie chore akcje co powstały w mojej bani


[Refren 2]

Wiesz, że to nie jestem ja, a to nie jest mój wróg

A to nie jest mój brat, a to nie był mój fiut

A to jaki, mamy czas, pokaże mój sikor, pokaże mój sikor

Wiesz, że to nie jestem ja, a to nie jest mój wróg

A to nie jest mój brat, a to nie był mój fiut

A to jaki, mamy czas, pokaże mój sikor, pokaże mój sikor


[Outro]

Myślę, że sama mnie nie czaisz, ale chuj

Nigdy nie chciałem, abyś odczuwała ból

To otoczenie nie potrzebowało słów

I zrobiłem, co trzeba, aby wyszło na moje

Myślę, że sama mnie nie czaisz, ale chuj

Nigdy nie chciałem, abyś odczuwała ból

To otoczenie nie potrzebowało słów

I zrobiłem, co trzeba, aby wyszło na moje