Odbić się

By KPSN

On Nie masz pytań

Released on March 29, 2019

Thumbnail

[Zwrotka 1: KPSN]

Ledwo dwa na miesiąc, dużo długów, chcesz się odbić

Witryny się mienią, nie ma cudów, ludzie podli

Pucha w lodówie, pucha na mieście, życie w slowmo

Obębnisz swoją zmianę, oby stykło na alkohol

Zjechał ziombwoy, mówi, że na saksach luz ma

Pracuje parę godzin – ma na szamę, grass do późna

Gra se na konsoli, w oczach ściema byle wkurwiać

Byś się znów zawiesił, nic nie zrobił od południa

Znajomi browar w pubie, plotek słuchasz, o czym z nimi gadać?

Ten to palant, tamta głupia, moja ciężka praca

I się zrywasz na CPN, zerowana ćwiara

Czujesz spokój, bo Ci nie przeszkadza głupia gadka

Jakiś leszcz leci łapami w Twoją stronę – typie, nie ryzykuj

Wrzucał w maszynę po cole, nie idzie mu w życiu

Spoko kobietę miał, lecz spakowała torby

Wyjechała, by zapomnieć, odżyć i się odbić


[Refren]

Oni chcą odbić się

A Ty stoisz w miejscu, wkręcasz, że już jest okej

Życie czasem kule w łeb

Pizga nam niespodziewanie, więc ziom ocknij się

Oni chcą odbić się

A Ty stoisz w miejscu, wkręcasz, że już jest okej

Życie czasem kule w łeb

Pizga nam niespodziewanie, więc ziom ocknij się


[Zwrotka 2: JNR]

W kielni mu brzęczy tele w nerwach sprawdził nie odbiera

Z windykacji łajzy pewnie, bo nie ma w numerach

Nikt mu nigdy nie dał, a każdy chce zabierać

Wciąż na końcu stawki w drodze po jebane zera

Z nerwów trzęsie, jebnie setę – zaraz przejdzie

Wbił na stację, kartę zbliżył [?] nieszczęście

Garb mu siadł na flotę. Patrząc na gablotę

Warknął: "Kurwa mać, chuj z tą małpką, skąd mam brać na potem?"

Przyciął typa, co stał obok, ćwiarę kończył

Jebnąłby mu tak dla sportu, ale odbił

W głębi czuje, że jest bardzo blisko korby

Wbił na kwadrat, gdzie go czeka darcie mordy

Robi się smutniej, kiedy kręci wszystkim ciapa

Wciąż są kłótnie, więc zaraz mu powie papa

Ona chce dorosłe życie, stać na szczycie i dzieciaka

On choć żyje, jest już martwy i nikt po nim nie zapłakał


[Refren]

Oni chcą odbić się

A Ty stoisz w miejscu, wkręcasz, że już jest okej

Życie czasem kule w łeb

Pizga nam niespodziewanie, więc ziom ocknij się

Oni chcą odbić się

A Ty stoisz w miejscu, wkręcasz, że już jest okej

Życie czasem kule w łeb

Pizga nam niespodziewanie, więc ziom ocknij się