Released on May 30, 2016

Thumbnail

[Intro]

(oto mój czas, oto mój czas

Koszo, dobra pora na lot)


[Zwrotka 1]

To czas zabłysnąć jak C-3PO, niech robią oczy jak ten w butach kot

Z oddali widzę ten szczyt Erebor, i chciałbyś coś powiedzieć ale nawet nie wiesz co

Nie wiesz co - dziwko nie mów, że robię błąd

Koszo, dobra pora na lot

Blow, blow - do mnie przychodzi joint, mówi, że ma w sobie coś

A ja wyznaczam trasę, no bo to zamknięty krąg

To fale sejsmiczne, ej trzęsie nieźle, mała wiesz kto ma tu vibe

Mała wiesz kto vibe

To K do O do S do Z do O, testuj styl, odpłyń daleko stąd

Ja od zawsze tak mam - odbijam się w drugą stronę i wtedy mogę zgubić się ponownie

Od zawsze tak mam - w sobie niewidoczny problem, a widzą go ci co proszą o wojnę

Od zawsze tak mam - ja od zawsze tak mam

I lubię się gubić z tobą najlepiej, znam Highway to Hell i Stairway to Heaven

Gdy zetną mi skrzydła, odrosną silniejsze

Podwyższam pułap i ciągle chcę więcej, ciągle chcę więcej

Podwyższam pułap i ciągle chcę więcej, Koszo chce więcej


[Refren]

Jeśli wiesz co mam na myśli

Świat wyrzucam bogom w twarz, no bo nie wiem co to limit

Kiedy wracam na ten grunt, liczę nowe czarne skrzynki

I chcę wystartować znów


[Zwrotka 2]

Choć w wielu płomień, to ogień nie zostawi nic

Choć w wielu płomień, to ogień nie zostawi nic

Lepiej spytaj moje ex o te grubą pule wad

Nie dziękuję nikomu ziomal jestem tu gdzie jestem, dziwko zawsze byłem sam

Tylko nie mów, że robię błąd

Dziwko nie mów, że robię błąd

Co chcę to zdobędę, bo czasem po prostu wyciągam dłoń

Co chcę to zdobędę, bo czasem po prostu wyciągam ją

Tak panie raper mam 22, kwitnie mój rap jak ta ganja, a ja

Zjadam tu wielu, nie wiedzą jak grać (ciągle nie wiedzą jak grać)

Nie pytaj co mnie boli, ja to nie hipochondryk, mam chillout na topie Mount Everest

(chill-uje na szczycie Mount Everest, chill-uje na szczycie Mount Everest)

Co to za konwenanse, nawet nie czuję gruntu

Tym level niżej mogę tylko współczuć

Mój - styl - może płonąć, background mam już ziom dawno za sobą

Jakbym unosił się na wietrze, potem zakręcił ruletkę


[Refren]

Jeśli wiesz co mam na myśli

Świat wyrzucam bogom w twarz, no bo nie wiem co to limit

Kiedy wracam na ten grunt, liczę nowe czarne skrzynki

I chcę wystartować znów


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]