Released on January 24, 2025

Thumbnail

[Zwrotka: Kony]

Jebać przeszłość żyje tylko dla chwili

Se odpocznę może jak w szafie będzie Amiri

Skończyłbym z tym tylko wtedy gdyby mnie zabili

Ale niestety dalej będę wam zawyżał [?]

Nie spotkasz mnie na mieście, pierdole melanże

Odmuliłem banie to pora na mnie dziś

Choć branża jest zjebana zobacz co się na niej dzieje

Jak nie dasz hita na tik tok no to kurwa nie istniejesz

Ja rzucam numery w teren za to plik plik plik

[?] duży jak Everest wyżej niż na szczyt

Kieruje moja ambicja mnie tobą kieruje dupa

Nie masz pewności siebie dlatego lubisz mnie słuchać


[?]


[Refren: Kony]

Backpack jest full

Nie chcesz wiedzieć co jest tam w środku

Tylko szarość i ból

Na bloku tu nie ma rozsądku

[?] płynie porywa młodych chłopców

Mnie to już nie dotyczy

Lecąc wylądowałem na spodku


[Zwrotka: Okekel]

Dzwonił do mnie typ

Miał pod nosem mleko

Ledwo gadał miał problemy ze szczęką

[?] mówili że słyszy echo

Nie było wózku ale był kaleką

Co jest? tamten koleś okazał się moim ziomem

Wystarczyła chwila i wystarczył moment

Żeby typ poszedł na dół

Mam już dosyć ćpunów

Kiedyś brat a dzisiaj duch

Gram koncert w domu

W chuju mam pełny [?]

Chłopcy są mądrzy ale nie lubią tłumaczeń

Backpack pełen fantów

Wiem czy mi się dziś pokaże


[Refren: Kony]

Backpack jest full

Nie chcesz wiedzieć co jest tam w środku

Tylko szarość i ból

Na bloku tu nie ma rozsądku

[?] płynie porywa młodych chłopców

Mnie to już nie dotyczy

Lecąc wylądowałem na spodku