[Refren]
Wigilia i szum, to nie noc do sabatu
I nie wiem po chuj oni mi psuli nastrój
Nienawidzę snów z nieudanego żartu
Miał być Dziadek Mróz, wchodzi do domu Krampus
[Zwrotka 1]
Braki argumentów, poczekaj to wymyślę
Analiza życiowa, ja po głowie robię research
Nie mamy już studentów, bo myśli są za ścisłe
Dzisiaj noc nietypowa, bo zmusza mnie do przemyśleń
Czasem ogarnia żal, bo nocka kryzysowa
Chociaż bym dawno spał, to chcę ją w moich ramionach
Barykady ze ścian utworzyły sarkofag
Zamrożona mogiła, bo zima już nieopodal
[Bridge]
Zima
Moja miła
Rani moje gusta, gdy rozpustna jest dziewczyna
Zima
Od Tuwima
Ciemna jest już szósta i o szóstej się zaczyna
[PreChorus]
Wigilia i szum, to nie noc do sabatu
I nie wiem po chuj oni mi psuli nastrój
Nienawidzę snów z nieudanego żartu
Miał być Dziadek Mróz, wchodzi do domu Krampus
[Refren]
Wigilia i szum, to nie noc do sabatu
I nie wiem po chuj oni mi psuli nastrój
Nienawidzę snów z nieudanego żartu
Miał być Dziadek Mróz, wchodzi do domu Krampus
[Zwrotka 2]
Oglądam kasеtę i czuję chujowe dreszcze
Wczеśniej found footage u ludzi budziły respekt
Groza na tapecie to zamiłowania gest jest
Nadal mam to zdjęcie, gdzie widzę psychiki regres
Naprawdę to trauma, gdy dziecko widzi szatana
I fatalne doznania, gdy z tego ma bekę mama
Ciągle śmieją się, gdy ja płaczę, to zabawa
I potem wielce zdziwieni, że już nie chcę mikołaja
[Bridge]
Zima
Moja miła
Rani moje gusta, gdy rozpustna jest dziewczyna
Zima
Od Tuwima
Ciemna jest już szósta i o szóstej się zaczyna
[PreChorus]
Wigilia i szum, to nie noc do sabatu
I nie wiem po chuj oni mi psuli nastrój
Nienawidzę snów z nieudanego żartu
Miał być Dziadek Mróz, wchodzi do domu Krampus
[Refren]
Wigilia i szum, to nie noc do sabatu
I nie wiem po chuj oni mi psuli nastrój
Nienawidzę snów z nieudanego żartu
Miał być Dziadek Mróz, wchodzi do domu Krampus
[Zwrotka 3]
A to, o czym mówię, to pozadomowe klechdy
Kolędnicy, ha, bojkotuję te bajeczki
Zanim zobaczyłem, to nie byłem tego pewny
Potem uwierzyłem, kiedy wbiły te paneszki
Pan i Pani młoda, taka nieurocza parka
Biały koń drze ryja, chyba uchodzi za grajka
Małpa, bocian i drakula skakali po szafkach
Mikołaj to kutas, no bo przyprowadził diabła
[Bridge]
Zima
Moja miła
Rani moje gusta, gdy rozpustna jest dziewczyna
Zima
Od Tuwima
Ciemna jest już szósta i o szóstej się zaczyna