Released on February 4, 2022

Thumbnail

[Zwrotka 1: Kony]

Jestem krakus, a konkretnie z Podgórza

Zwłoki wrogów utytłane w krwi kałużach

I nieważne czy z Reymonta, czy Kałuża

Każdy skurwiel se zasłużył by go w osoczu unurzać

I nieważne czy z Garbarni, czy z Hutnika

Oko mruży wieszcz, Mickiewicz, prosto z pomnika

Chyba gołąb mu na łeb oddał kał lub nasikał

A ja jestem synu, wiesz, poeta prosto z chodnika

I se pomykam po ulicach mego miasta

Krowodrza, Prokocim, Grzegórzki, D13

Rogi drałowane, tu gdzie bloki stagowane

Staromiejską piją żule, ziomki okupują bramę

Stąd wyjeżdżasz kabaryną albo karawanem

Miasto artystów, tu tarapaty są za parawanem

Przykitrany, to miasto będę kojarzył z hejnałem

Bo jak otwieram piwo, to wychylam całą pianę

[Refren: Cool P, Kobik]

KRK, to jest KR-KR-K, dziwko tańcz

Chamie dawaj krzak, niech ten melanż trwa

Lej aż wszyscy sięgną dna, zaraz skurwiel zacznie rzgać

Potem zostajе bez dłoni jak Kapitan Hak (Zerodwana!)

KRK, to jest KR-KR-K, dzwiko tańcz

Chamiе dawaj krzak, niech ten melanż trwa (Zerodwana, ej!)

Lej aż wszyscy sięgną dna, zaraz skurwiel zacznie rzgać (Zerodwana, ej! Zerodwana, ej!)

Potem zostaje bez dłoni jak Kapitan Hak (Zerodwana! Zerodwana!)


[Zwrotka 2: Last Dance]

Kokaina wymieszana z pierdolonym proszkiem

Ziomek wciąga i wygląda jakby dostał ospę

Tutaj gdzie kolega uprowadza twoją laskę

I potem wrzuca porno movie na WeTransfer

Moje ghetto kąsa ciebie tak jak rządło

A białasy tu latają tak jak Dikembe Mutombo

Z lewej strony mamy tutaj sklepy Tesco

Z prawej strony kościół na liście UNESCO

Moje miasto okamerowane wszędzie

Potem na komendzie oglądają, jadą tu na interwencję

Ioio słyszę tutaj co pięć minut

Albo jedzie tu karetka albo psy po twoim synu

[Refren: Cool P, Kobik]

KRK, to jest KR-KR-K, dziwko tańcz

Chamie dawaj krzak, niech ten melanż trwa

Lej aż wszyscy sięgną dna, zaraz skurwiel zacznie rzgać

Potem zostaje bez dłoni jak Kapitan Hak (Zerodwana!)

KRK, to jest KR-KR-K, dzwiko tańcz

Chamie dawaj krzak, niech ten melanż trwa (Zerodwana, ej!)

Lej aż wszyscy sięgną dna, zaraz skurwiel zacznie rzgać (Zerodwana, ej! Zerodwana, ej!)

Potem zostaje bez dłoni jak Kapitan Hak (Zerodwana! Zerodwana!)


[Zwrotka 3: Kobik]

Znowu ktoś się napierdala, na klatce wyje alarm

Na końcu korytarza, chciałem tylko zajarać

Ale nie da się, bo wiara w zerodwana pojebana jest

Każdy prawie je, ale to nie najedzeni fest

Mijam żula co ma nos jak renifer

W radiu znowu leci jakaś Lo Jennifer

Spoko, spoko, ale my tu nie słuchamy jej

Wolę Burr jak Gucci Mane, srał ją pies

Ziomek liczy hajs jak baba na kleparzu

A nadwyżkę siana trzyma sobie w materacu

Zerodwana, mamy klimat nie do podjebania

Albo pokochają nas, albo każ im spierdalać

[Refren: Cool P, Kobik]

KRK, to jest KR-KR-K, dziwko tańcz

Chamie dawaj krzak, niech ten melanż trwa

Lej aż wszyscy sięgną dna, zaraz skurwiel zacznie rzgać

Potem zostaje bez dłoni jak Kapitan Hak (Zerodwana!)

KRK, to jest KR-KR-K, dzwiko tańcz

Chamie dawaj krzak, niech ten melanż trwa (Zerodwana, ej!)

Lej aż wszyscy sięgną dna, zaraz skurwiel zacznie rzgać (Zerodwana, ej! Zerodwana, ej!)

Potem zostaje bez dłoni jak Kapitan Hak (Zerodwana,ej!)


[Outro: Kobik]

Zerodwana, ej! Zerodwana, ej! To Krowodrza, ej! Stare podgórze, ej!

To BOR, ej! Zerodwana, ej! Ćpamy Stajl, MUS, CNB, zerodwana, ej!

GNB, zerodwana, ej! Nowy deck, zerodwana, ej! Zerodwana, ej!

Mogę tak cały dzień, zerodwana, ej! Ha! K-O-B, yo!