Released on November 2, 2016

11K Views

Thumbnail

[Refren: Kobik]

Nieważne jest miejsce, nieważny jest czas

Ja biorę co zechcę, Ty naucz się brać

Nie wierzę, że nie chcesz, bo nie da się tak

Już stałem w kolejce i dobrze wiem, nie wracam tam

I dobrze wiem, nie wracam tam

I dobrze wiem, nie wracam tam

I dobrze wiem, nie wracam tam

Zero-dwana, eins null zwei


[Zwrotka 1: Chapo102]

Maserati fahren, Bruder

In zwei Jahren Jobs um vier am Kudamm

Gucci Store, 'ne Menge Puder

Für meine Hure, Digga, aus Kostuchna

Bombay fließt in Litern Digger

Tief gekühlt mit Crushed-Ice lagert

Neuer Beamer, 22 Zoll Kobik, Hustla, Digga

Du weißt Kobik, macht das Hasch klar

Denn das ist eins-null-zwei


[Zwrotka 2: Miyagi]

Możesz robić to i tamto, znów wracać do punktu wyjścia

Ja mam już to za sobą, bo nie mam innego wyjścia

Robię to celowo, wszystko z głową, trzeba przyznać

Będę robił to celowo nawet jak się zamkną wejścia

Nie daj się zakręcić, wszystkim kręcą tu pieniędze

Kiedyś wszystko co miałem niosłem kurwa w jednej ręce

Dziś możesz wywnioskować, że już mam te czasy lepsze

Ale dalej chodzę głodny, dalej chcę od życia więcej


[Zwrotka 3: Kkuba102]

Ich schwebe nach oben, Geh' nie wieder runter

Boyz sind da, jetzt reden wir Umsatz

Kato, Krakau nehmen dir deine Kundschaft

Also red' nicht so viel digga Zwei zu dreihundert

Za ostry na main, za mocny do radia

Brüder die wippen haben Angst von der Razzia

Doch rauchen das Maria

Vom Toast bis zum Kaviar

Von Corsa bis Jaguar

Und die ganzen Leute labbern viel zu viel

Doch hör' nicht den Hate mit Paluch und fucking Kobik

Masz tu tytoń, on ma fucking blunt zu ziehen

Krakau most wanted nicht leicht zu kriegen

Sind Zweifel weiß ist In


[Zwrotka 4: Duke102]

Wołam "każdy z nich" - to mówię bracie

Czy w kieszeni drobne czy czekam na papier

Mam tę wizję, pasję cioto

Nie próbuj zatrzymać, bo pędzę po złoto

Wygramy for sure, a z S klasy wrzucę środkowy i odjadę wolny

Więc do końca bądź skupiony, bo skończysz jak Bayern; główka Drogby

Szczerość to już chyba niesmak, dla większości pusta kwestia

Wasze ruchy epilepsja, chcemy mieszać, mieszać, mieszać

Wersy tak jak pocisk w dychę, ziomek niebo nie jest limitem

Więc szanuj michę, bo będzie zaszczytem zjeść każdego co sprzedał ekipę


[Refren: Kobik]

Nieważne jest miejsce, nieważny jest czas

Ja biorę co zechcę, Ty naucz się brać

Nie wierzę, że nie chcesz, bo nie da się tak

Już stałem w kolejce i dobrze wiem, nie wracam tam

I dobrze wiem, nie wracam tam

I dobrze wiem, nie wracam tam

I dobrze wiem, nie wracam tam

Zero-dwana, eins und zwei


[Zwrotka 5: Paluch]

Bez komery z TV, radia, i prasy w grze ustalam prawo

Kolejny materiał - kolejny klasyk, jak podziemny capo

Kasa nie zmienia myślenia, trzymam władzę nad kasą

Sukces mięczaków zmienia, ziomale potwierdzą kto trzyma fason

To nie marketing i nie wizerunek, nie zagram popu dla sławy

Od zawsze przy rapie - to mi pasuje pięknie, jak camel do kawy

Biorę co moje, nie lecę na sępie, praca to nawyk

Mamy sposoby by zarobić penge, a miedzy nami nie chodzi o money


[Bridge: Chapo102]

Pablo Esco, Fiedel Castro

Ohne turn game - Samuel Eto'o

Alle meine Brüder wollen Geld in den Taschen so wie El Chapo, digga flexiko

[?] Was Kommission?

Gib mir dein Geld digga, Komunion

Alle meine Brüder wollen Geld in den Taschen

Digga scheiß auf deinen scheiß Stundenlohn


[Zwrotka 6: Kobik]

Chcieliby powiedzieć "B" nie mówiąc nawet "A"

Ale chyba zapomnieli, że ktoś rzuca świeży rap na małopolski kraj

Bo to nasze state of mind, nasz świadomości stan

Telefon dzwoni, to 1-0-2 KKUBA, na dzwonku Riskante Geschaft

Tu wygląda tak to, team spirit jak Tomasz Hajto

Beer, filis i wjeżdża Last Don i tylko dla family support

I szczery salut, salut, salut

Tranzyt - Niemcy, Poznań, Kraków

Dola zawsze pół na pół, Biuro Ochrony Rapu