Released on October 22, 2021

Thumbnail

[Refren: Kizo]

Chcesz to proszę mów głośniej, a najlepiej to krzycz

Żebym tylko się wkurwił, kazał ci zamknąć pysk

Te pretensje do świata, pytasz jak mamy żyć

Poczekaj tylko do lata, w końcu sukces to my

Myślałem, że będzie to bardziej boleć

A ten czas, co minął, pokazał mi Rolex

Widziałem wszystko ma swój koniec, już dziś

Wypijmy zdrowie, żeby zdążyć wyzdrowieć


[Zwrotka 1: Kizo]

Pytasz o marzenia, marzy się zdrowa kariera

Serce bije w rytm muzyki, a nie Messengera

Żadna bariera, żeby zdobyć Pulitzera

Chyba, że ten syf, co tak ludzi mi zabiera i to widzę

Nie jestem widzem tylko prostym typеm, co kocha życie

Na trochę innej orbicie, żadеn ze mnie zbawiciel

Nie dam ci dobrej rady, jak z tym dotrwać do końca

Bo w mojej walce z demonami sam nie mogę sprostać

Nawet jak tańczę to tańczę na zdrowie

Choć z naszym tempem życia nogą jedną w grobie

Nie pytaj mnie co zrobię, bo dojebie do pieca

A tych, co walczą teraz, wcale to nie pociesza

Niech przyszłość będzie lepsza


[Refren: Kizo]

Chcesz to proszę mów głośniej, a najlepiej to krzycz

Żebym tylko się wkurwił, kazał ci zamknąć pysk

Te pretensje do świata, pytasz jak mamy żyć

Poczekaj tylko do lata, w końcu sukces to my

Myślałem, że będzie to bardziej boleć

A ten czas, co minął, pokazał mi Rolex

Widziałem wszystko ma swój koniec, już dziś

Wypijmy zdrowie, żeby zdążyć wyzdrowieć


[Zwrotka 2: Janusz Walczuk]

Nic tak nie boli jak słowa, którymi strzelasz w serce

Od życia chcę tylko zdrowia, całą resztę sam wezmę

Z wiarą ludzi we mnie, czuję się jak w kamizelce

Wszystkie moje marzenia stoją gęsiego w kolejce

Nie jestem z cukru, bo zmokłem już w deszczu z ciemnych chmur

I wcinam wagyū, gdy piszesz o mnie steki bzdur

Moja głowa nie skrywa tylko dzieł sztuki jak Luwr

Eksponował bym ból, ale problemy koi buch

Dziś piję cytr za ziomali do dna, aha

Cały ten syf przykrywa to, co los dał nam

Biorę to na klatę i wpierdolę bramę wkrótce

Wspólną siłą damy radę, no bo my to sukces


[Refren: Kizo]

Chcesz to proszę mów głośniej, a najlepiej to krzycz

Żebym tylko się wkurwił, kazał ci zamknąć pysk

Te pretensje do świata, pytasz jak mamy żyć

Poczekaj tylko do lata, w końcu sukces to my

Myślałem, że będzie to bardziej boleć

A ten czas, co minął, pokazał mi Rolex

Widziałem wszystko ma swój koniec, już dziś

Wypijmy zdrowie, żeby zdążyć wyzdrowieć