Released on October 22, 2021

12K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Nikt nam gadać nie będzie jak mamy zarabiać, elo

Na swoich stawiać, oni się dzielą

Kiedyś nie mieli, dziś mają, zawsze docenią (wrum, wrum, wrum)

Cayennem lub panamerą

Wielka moc, wielki hajs, taki przelot

Ten twój wielki żal gryzie wielkie ego

Sąsiad testuje nową kosiarkę

Gdy obok klatkę też trawkę pakują w zgrzewarkę

Wielu jest chętnych by wbijać na parkiet

Ale też tacy są

Co chcą się wybijać

Psy też potrafią wbijać

Wtedy się trzeba zawijać

W pizdu idzie twój PR

Wbij domofonem, nie pomyl cyferki (nie, nie, nie)

Bo burdel wystraszyć się mogą klienci

Wszyscy święci, zdrowi pacjеnci

A żadnym funduszem nie są objęci (nie)


[Pre-refren]

Prawo karnе nienawidzi dobrych kombinatorów

Za złotówkę bez podatku już cię wyciągają z domu

Pomyślności ziomuś

Zdrowia ziomuś i złoto na karki

Mikołaj za głowę się łapie w święta

Nikt nie prosi o sanki


[Refren]

Ciężkie są czasy, podbijam ciężary

Jebane kary dźwigają na bary

Moi ludzie, tak tutaj jest

W końcu system pokonamy

Miasto chce banger, bloki chcą wypas

Czego nie chwytasz?

Przez miasto Porsche w nim oryginał

Na który pożyczasz

Ciężkie są czasy, podbijam ciężary

Jebane kary dźwigają na bary

Moi ludzie, tak tutaj jest

W końcu system pokonamy

Miasto chce banger, bloki chcą wypas

Czego nie chwytasz?

Przez miasto Porsche w nim oryginał

Na który pożyczasz


[Zwrotka 2]

Na cwaniaka trafi się większy cwaniak

Kop na baniak, albo butla choć butla to w piwnicy była na grama jak sytuacja była trudna

Po tych ulicach nie spływają łzy

Spływa whisky

Spływają zyski

We wszystkim trochę goryczki

To nie świat dla takiej księżniczki z Insta

Prędzej dla świni, co cisk ma

Jakiś twój fan onanista zarzuca mi coś

Gdy ja na top listach

Jebać zazdrość


[Pre-refren]

Mam wyjebane na politykę tak jak na to co grane jest w radiu

Wyjebane na środowisko hip-hop, całą ekipę doradców (jebać)

Ekipę obsrańców

Sztuczne gangi

Gniecie was prawdziwe życie

Nie podchodźcie do sztangi


[Refren]

Ciężkie są czasy, podbijam ciężary

Jebane kary dźwigają na bary

Moi ludzie, tak tutaj jest

W końcu system pokonamy

Miasto chce banger, bloki chcą wypas

Czego nie chwytasz?

Przez miasto Porsche w nim oryginał

Ciężkie są czasy, podbijam ciężary

Jebane kary dźwigają na bary

Moi ludzie, tak tutaj jest

W końcu system pokonamy

Miasto chce banger, bloki chcą wypas

Czego nie chwytasz?

Przez miasto Porsche w nim oryginał

Na który pożyczasz


[Outro]

Pytasz co to wypas?

Pytasz, bo nie miałeś

Chwytasz się za wypas

Skosztowałeś i zdrętwiałeś

Pytasz co to wypas?

Pytasz, bo nie miałeś

Chwytasz się za wypas

Skosztowałeś i zdrętwiałeś