Espresso

By Kizo

On Posejdon

Released on July 30, 2020

12K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1: Kizo]

Codziennie mówię, że ostatni buszek

W studiu znów jakieś kawałki kleję

Dopóki oddycham to kurwa muszę

Wielu słuchaczom to daje nadzieję

Znowu się śmieję, znowu z ekipą gdzieś lecę

Gdy ona jeszcze tu była mówiła "dorośnij"

Tak zrozumiałem, że wcale mnie nie chce

Pierdolę resztę, pierdolę OLiS

Pierdolę, że ktoś coś chce mi zabronić

Tylko samotność mnie mogła wyzwolić

Jadę po mieście znów furą jak bolid

Telefon jak dzwoni to tylko kumple

Przez aplikację, bo czasy są trudne

Osiedla uczą jak zająć się hurtem

Lecz nie nauczą jak rozpoznać kurwę


[Refren: Kizo]

Czasem tracę zasięg ze światem jak chujowe Wi-Fi

Jestem gdzieś daleko, stoję nocą na BP

Zapach jointa do espresso przypomina mi

By nie tęsknić za tobą, nie będzie już tamtych chwil


[Zwrotka 2: Kizo]

Zawsze chciałem robić rap

Dzisiaj to jest show-biznes

Palę jointy w Puerto Banús

Dwadzieścia koła ludzi woła ksywkę

Bez paranoi na dobranoc

Dwadzieścia koła idzie na rozrywkę

Nie chcę twojego palić oregano

Nie chcę, bo mam tutaj fajną szyszkę

Już nie pukają co chwilę do drzwi

Nie myślę, czy zawsze będzie jak dziś

Weź zapamiętaj my to VIP

Dla nas kręcą dupy, choć to nie klip

Zepsute serce nie działa jak zawsze

Czemu miałaś mnie dość dla mnie jest jasne

Nasz wspólny oddech kończy się kaszlem

Tak się to kończy, gdy mówisz "na zawsze"


[Refren: Kizo]

Czasem tracę zasięg ze światem jak chujowe Wi-Fi

Jestem gdzieś daleko, stoję nocą na BP

Zapach jointa do espresso przypomina mi

By nie tęsknić za tobą, nie będzie już tamtych chwil

Czasem tracę zasięg ze światem jak chujowe Wi-Fi

Jestem gdzieś daleko, stoję nocą na BP

Zapach jointa do espresso przypomina mi

By nie tęsknić za tobą, bo muszę zarobić kwit