Empik

By Kizo

On Czempion

Released on August 16, 2018

8K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1: Kizo]

Ufam tutaj kilku typom

Salut wszystkim bandytom

Salut tym zawodnikom

Co z pasji spłacili długi komornikom

Widzę co dzień sukces moich braci

Skaczemy po świecie, jak Yamakashi

Byś chciał być taki, jak my, się prowadzić

Obie ręce na kierze jak w Maserati

Wszyscy potrzebują trochę grosza

Zapach kilosa, kontra perfum Bossa

Pytasz sumienie? Dalej dźga, jak osa

Liczy się to, że zbudowałem to sam

Legal, nielegal, kilometry autostrad

Lubisz hazard? Śmiało, na mnie postaw

Pisze na telefonie w sprawie dostaw

To ulica, więc zbędna będzie twoja troska


[Bridge: Kizo]

Strzelać, jak Diego Costa

Stuff mam po kosztach

Zielone logo LaCoste'a

Kumają fani, alfabet morsa

Nie jeden życzliwy, by chciał wejść w kieszeń twą

Zwykła szuja, nie ziom

Całe życie czekają na farta, gdy ja czekam na Grę o Tron

[Refren: Kizo & Białas]

Wykręcasz cyfry i dzwonisz po cyfry

Wykręcasz cyfry i dzwonisz po cyfry

Zawsze ktoś trafiał się chytry, najlepiej wychodził ten sprytny

Ja jestem człowiekiem od cyfry, hurtu, detalu

Z ręki do ręki, kłuje cię w głębi, sąd pytaniem gnębi

Skąd mordo? Jak coś płyta w Empik (wrum, wrum)


[Zwrotka 2: Białas]

Przyjeżdżam na dzielnię jak papież

Tam mnie nie spotyka agresja

Nie mam peleryny, wariacie

Ja jestem bohaterem z getta

Jak nie miałem nic, obiecałem ziomalom, że kiedyś podzielę się wszystkim

Nie pozwolę bać się ich mamom, że ich synowie nie dostaną wypiski (ej)

Jak uważasz, że cię nie dotyczą błędy, no to popełniasz największy błąd

Bo to znaczy, że za chwilę je popełnisz, oby nigdy nie skazał cię sąd

Pokochali mnie, kiedy krzyczałem "Hate Me", tylko po to, by zrobić na złość

I nade mną cały czas latają sępy, dlatego strzelam w niebo jak coś

Tutaj ludzie to nie mają żadnych uczuć, oni całe życie mają brak środków

Sami łysi dookoła, a paradoskalnie awantura wisi na włosku

A dla ludzi tu największe zagrożenie to nie ćpanie, to jest typie brak wniosków

Jak bieda tu piszczała, nie płakałem tylko nałożyłem na nią autotune (ej)


[Refren: Kizo]

Wykręcasz cyfry i dzwonisz po cyfry

Wykręcasz cyfry i dzwonisz po cyfry

Zawsze ktoś trafiał się chytry, najlepiej wychodził ten sprytny

Ja jestem człowiekiem od cyfry, hurtu, detalu

Z ręki do ręki, kłuje cię w głębi, sąd pytaniem gnębi

Skąd mordo? Jak coś płyta w Empik

Wykręcasz cyfry i dzwonisz po cyfry

Wykręcasz cyfry i dzwonisz po cyfry

Zawsze ktoś trafiał się chytry, najlepiej wychodził ten sprytny

Ja jestem człowiekiem od cyfry, hurtu, detalu

Z ręki do ręki, kłuje cię w głębi, sąd pytaniem gnębi

Skąd mordo? Jak coś płyta w Empik